Autor Wątek: ob³udnym byæ  (Przeczytany 3453 razy)

Szeger

  • Gość
ob³udnym byæ
« dnia: Grudzień 10, 2004, 00:14:39 »
jak to powiadaj± k³amstwo ma krótkie nogi.
Wile razy zdazy³o mi sie pos³u¿yæ k³amliwym fortelem by uzyskaæ przychylno¶æ przyjació³.
Po pwenym czasie zrozumia³em ¿e nie têdy droga.
Niestety presja po pewnym czasie staje siê co raz silniejsza i zaczyna ci±zyæ .
Zasada jest na pocz±tku prosta-sk³ama³e¶ raz to zrobisz to drugi raz tylko musisz pamiêtac ten pierwszy i kolejny by potem nie daæ plamy.

Ja mia³em swój kryzysowy dzieñ i dosta³em mocno po duszy- i nale¿a³o mi siê.
Po tamtym dniu zrozumia³em kilka dla mnie waznych kwestii.

"Presja towarzystwa"
towarzystwo(grupa "przyjació³")ma to do siebie ¿e potrafi zabic czyjes w³asne, prawdziwe "JA".
 ze mn± by³o podobnie.
Teraz jak tylko mamy okazjê sie gdzie¶ spotkaæ to przewa¿nie koñczy sie takie spotkanie spiêciem.
Poprostu przesta³em trawiæ ogólnikowe i przekoloryzowane rozmowy .
Wielu podpala ten l±t-beczk± z prochem jestem zawsze ja.

Mo¿e zbyt radykalnie do tego podchodzê?

Offline Raistlin

  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
ob³udnym byæ
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 11, 2004, 20:12:17 »
Nie zrozumialem cie za bardzo.. :/ Czy chodzi ci o udawanie przy kolegach kogos kim sie nie jest..? Czy o to ze zeby byc akceptowanym przez towarzystwo trzeba klamac?

Offline boo

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
ob³udnym byæ
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 11, 2004, 23:02:27 »
Hmmm Szeg - co to dok³adnie znaczy: "Jestem beczk± z prochem"? Czy to oznacza, ¿e dajesz siê prowokowaæ w wyniku czego wybuchasz?????
Wydaje mi siê, ¿e takie sytuacje zdarzaj± siê ka¿demu, ale czasami nadchodzi moment, ¿e nie sposób zapanowaæ nad emocjami i w³a¶nie wtedy dochodzi do "wielkiego buum". Je¶li raz pozwolisz doprowadziæ siê do takiego stanu znajomi/przyjaciele wyczuj± podatny grunt i wykorzystaj± to w odpowiednim momencie.
Ka¿dy z nas ma swoje lepsze i gorsze dni, lepsze i gorsze emocje i ka¿dy pod¶wiadomie wie gdzie pope³nia b³±d . Dlaczego np. próbowa³e¶ pos³u¿yæ siê "k³amliwym fortelem" by pozyskaæ przyjació³. Czy bez k³amstwa by¶ ich nie mia³???? Kolorozyzowanie rzeczywisto¶ci dla zdobycia bratniej duszy to nie jest najlepszy sposób, bo zawsze gdzie¶ tam - kto¶, przejrzy ciê na wylot i wtedy bêdzie jeszcze trudniej.

A tak na marginesie Szeg, g³owa do góry bo: "Po z³ej chwili lepszy dzieñ przychodzi"......
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Offline Anio³

  • Light
  • ***
  • Wiadomości: 196
    • Zobacz profil
ob³udnym byæ
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 01, 2007, 22:21:35 »
Cytat: "Raistlin"
Nie zrozumialem cie za bardzo.. :/ Czy chodzi ci o udawanie przy kolegach kogos kim sie nie jest..? Czy o to ze zeby byc akceptowanym przez towarzystwo trzeba klamac?

 jak wiadomo klamstwo ma krotkie i nie widze sensu zeby klamac. Jka Cie nie zaakceptuja takim jakim jestes to tylko moze oznaczac ze nie sa oni twimi przjaciolmi. Uwazam ze ten ktos kto klamie i udaje kogos innego tylko dlatego zeby miec znajomych to z nim jest cos nie tak....
 Zawsze dziêkuj, nawet je¶li nie masz za co.Forrest Gump

Offline Harcerz29

  • Bezcukrowy
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
ob³udnym byæ
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 04, 2007, 13:17:18 »
k³amstwo faktycznie jest bez sensu w relacjach z przyjaciu³mi tylko ¿e czasami trudno wyczuæ kiedy udajemy a kiedy jeste¶my sob±. ka¿dy chyba ma tak naprawde wiele twarzy i ¿adna z nich nie jest do koñca prawdziwa