Autor Wątek: roztargnienie nastolatka  (Przeczytany 463 razy)

Offline nie daję rady

  • Bezcukrowy
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
roztargnienie nastolatka
« dnia: Listopad 23, 2017, 11:12:41 »
Dzień dobry Państwu.
Jestem ojcem 13 latka chorego na cukrzycę. Walczymy z tą chorobą od 10 lat i odkąd syn poszedł do 7 klasy jest coraz trudniej. Nadmienię jeszcze, że syn bardzo dobrze się uczy i nie mam z nim żadnych problemów wychowawczych. Jest doskonale wyedukowany zarówno z mierzenia, przeliczania jak i konsekwencji braku dyscypliny w tej materii. Problem polega na tym , że jest roztargniony. Tak przynajmniej tłumaczę sobie jego zapominanie o zmierzeniu na czas poziomu glikemii czy podaniu insuliny na posiłek. Jak dzwonię to niego podczas przerw lub wysyłam wiadomości co dwie godziny to nie odbiera i nie odpisuje. W szkole siłą rzeczy musi mieć wyciszony telefon. Nie pomagają rozmowy łagodne ani dyscyplinujące, nie pomagają kary typu szlaban na komputer czy telefon.
Może ktoś z Państwa przerabiał z dzieckiem podobny problem i znalazł jakiś sposób. Będę wdzięczny za pomoc. Zapisałem nas na wizytę u psychologa zajmującego się dziećmi chorymi na cukrzycę ale rady od praktyków mogą być trafniejsze

Offline Misioza

  • Administrator
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3883
    • Zobacz profil
Odp: roztargnienie nastolatka
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 23, 2017, 12:56:46 »
Co prawda nie miałam takich drastycznych doświadczeń, ale to trudny czas - zaczyna pokwitać ... Widocznie nie stracił jeszcze wżyciu przytomności i nie dostał glukagonu...Oczywiście nie życzę tego! Jednak jakaś wstrząsoterapia przydałaby się.Moja koleżanka miała problem podobny i poprosiła lekarza prowadzącego o umieszczenie syna w klinice na kilka dni. Tam porobili mu badania,była psycholog,edukator...Wiem,że pobyt  w szpitalu pomógł. Prawdopodobnie problem stanowi to,ze zaczyna cukrzyca mu ciążyć,wstydzi się jej i nie akceptuje tego faktu,ze musi być bardziej zdyscyplinowany niż zdrowi rówieśnicy. To też normalne,ale w tym przypadku chodzi o jego zdrowie i życie,z czego chyba nie do końca zdaje sobie sprawę...Psycholog - bardzo dobry pomysł.To osoba z zewnątrz,która obiektywnie spojrzy na jego problem.Może się okazać,że chodzi o zupełnie co innego,co nam nawet do głowy nie wpadło.Może mu ktoś dokucza ? Powodów może być mnóstwo.Do psychologa idźcie,ale dobrze by było,żeby mógł sam na sam z terapeutą porozmawiać.
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,