Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Monika

Strony: [1] 2 3
1
Hyde Park / Ozdoby na ¶wiêta
« dnia: Grudzień 22, 2005, 23:56:39 »
¦wiecznik z cukru
Potrzebne materia³y:
- no¿yczki
- klej biurowy bia³y w tubce (nie w sztyfcie)
- tektura, blok techniczny lub co¶ twardego jako pod³o¿e ¶wiecznika
- cukier w kostkach
- ³añcuch - kuleczki
- wst±¿ka
- ¶wieczka - tzw. podgrzewacz

Z tektury wycinamy ko³o, w zale¿no¶ci od tego jaki du¿y chcemy ¶wiecznik ( na zdjêciu maj± ¶rednice 13 cm).

Smarujemy kostke cukru klejem i przyklejamy na tekture (bezpo¶rednio przy krawêdzi) , z kolejnymi robimy to samo. Musimy jednak uwa¿aæ by przerwy miêdzy kostkami nie by³y zbyt du¿e, poniewa¿ wtedy bêdzie problem z przyklejeniem kolejnej, górnej warstwy i kostki bêd± spadaæ.

Kolejne rzêdy bardzo ostro¿nie poniewa¿ ca³a konstrukcja na pocz±tku jest niestabilna i ³atwo j± zepsuæ.

Gdy nasz ¶wiecznik osi±gnie ju¿ oczekiwan± wysoko¶æ ( na zdjêciu 6 rzêdów) przystêpujemy powoli do dekoracji.

Z ³añcucha odcinamy kuleczki i przyklejamy po jednej na ka¿d± kostke na samej górze ¶wiecznika. Mo¿emy te¿ udekorowaæ go dodatkowo np. daj±c kulki z ³añcucha równie¿ na dó³ pomiêdzy kostki cukru.

Zostawiamy ¶wiecznik do wyschniêcia - niestety nadal jest ma³o stabilny i ka¿da zmiana pozycji mo¿e zakoñczyæ siê tragicznie.

Po wyschniêciu (oko³o 3 godziny ) przewi±zujemy ¶wiecznik wst±¿eczk± i robimy kokardke :))

Teraz pozostaje nam juz tylko kwestia ¶wieczki. Mo¿na np. przykleiæ do podstawy (tektury) odwrócon± ma³± zakrêtkê ze s³oika a nastêpnie do ¶rodka k³a¶æ podgrzewacze, lub bezpo¶rednio bez przyklejania czegokolwiek wk³adaæ do ¶rodka podgrzewacz :)


Czas pracy to ok. 30 minut + czas wyschniêcia

a oto efekty ;)



i ze ¶wieczk±





Pomys³ podpatrzony w Gornoslaskim O¶rodku Rehabilitacji w Reptach
nieudolne wykonanie ... moje
a pomys³ zeby to opisac i wstawic tu zdjatka  ... Misi ;)

2
Hyde Park / Sen
« dnia: Listopad 09, 2005, 15:47:52 »
Wszyscy wiemy jak wa¿n± role w naszym zyciu odgrywa zdrowy sen ...
A co jesli nie jest on zdrowy? Jesli nie potrafimy zasn±æ, budzimy siê w nocy, lub mamy koszmary?
Jak na to reagujecie? ...

Bo u siebie zauwazy³a kilka rzeczy ...
1. jesli przez d³uzszy czas nie moge zasn±æ ... to rano na 100% cukier jest podwyzszony
2. jesli mecze sie prawie ca³± noc ze spanie tzw. przerywane ... -> rano  :shock:  czasem brakuje nawet skali na glukometrze.
3. jesli sni± mi sie koszmary ... to rano tez jest wysoko -> przy czym niestety nie moge wykluczyc czy powodem koszmarów  nie by³a hipoglikemia nocna.

W skrócie ... kazda anomalia w spaniu przynajmniej u mnie powoduje spore hiper...
 
A jak jest u Was?  :wink:

3
Cukrzyca a inne choroby / Cukrzyca i ³uszczyca
« dnia: Maj 23, 2005, 02:15:48 »
Od ... hmm chyba dwóch lat juz (a zdiagnozowana od ponad roku) zmagam sie dodatkowo z ³uszczy±. Ponoæ to do¶æ czeste u cukrzyków ...
Moja byla do¶æ ciezka do zdiagnozowania, niby podejrzewano, ale ze wzgledu na to ze wystepuje tylko na skórze g³owy, wmawiano mi ze to ³upiez ( i leczono wszelkimi szamponami przeciw³upiezowymi  :shock: ). Dopiero ... po pobraniu wycinka skóry ze zmienionego miejca, nie bylo w±tpliwo¶ci. Wiem ze jesli rozpoznano by to wczesniej by³oby ³atwiej troche to zaleczyc. Ja mecze sie z tym od dwóch lat i ... nie pamietam kiedy nie mia³am nic na g³owie ;)

Ciekawostka ... ³uszczyca wplywa na cukry ... Jesli jest wyspy .. cukry sie psuj±.
Ale zeby by³o jeszcze ciekawiej ... cukry ... wp³ywaj± na ³uszczyce (przynajmniej u mnie) i jesli sa wysokie to ... jest wysyp. Takie zamkniete ko³o wsumie  :x

Tak samo trzeba przestrzegac pewnej dietki ... wsumie wykluczyc niektore produkty, dodatkowo unikaæ stresów ... wszystko bardzo zblizone do cukrzycy.

Powiem tylko jedno ... jesli zauwazacie jakies dziwne "zmiany" na skórze nie czekajcie  :wink:

4
Pompy insulinowe / Kolejna pompka?
« dnia: Kwiecień 05, 2005, 13:46:10 »
Przegladaj±c net, natknê³am siê na kolejne cacko (nie mog³am znale¼æ tematu z poprzednimi pompami, to za³ozy³am nowy) ... wygladajace jak nowa pompa.
Jednak jak sie tak zastanowic ... to czy nie jest to nastêpca np. H-trona?. Pompa produkowana jest przez firme roche  :wink: . Ale fakt faktem ... wygldowo jest super



I tutaj malutki opis (nie znam angielskiego to nie przet³umacze, ale mozna sie domyslic co pisza  :wink: )

- Reversible graphic display
- 1 standard or rechargeable AA battery
- IR interface
- Easy touch menu buttons
- Backlight button
- 2 tactile buttons
- Adapter with standard (luer) connection
- 315U insulin cartridge

 :D  :lol:  :D

5
Balsam Dla Duszy / ....
« dnia: Marzec 06, 2005, 13:55:48 »
Dzisiaj "biegaj±c" po necie zupe³nie przypadkiem znalaz³am .... ten tekst i ... odrazu pomysla³am o Was. O wszystkich razem i kazdym z osobna ... o portalu, forum.. o ludziach ..... poprostu o Was


S± takie chwile, kiedy czyja¶ pomocna d³oñ
jest niezbêdna; czyja¶ obecno¶æ jest ratunkiem,
wybawieniem, otuch±, pocieszeniem.
Jak dobrze, ¿e jest kto¶,
do kogo mo¿esz zwróciæ siê o pomoc.
Jak dobrze, ¿e ty jeste¶,
by komu¶ przyj¶æ z pomoc±,
po prostu przy nim byæ, gdy tego potrzebuje.
Jak dobrze, ¿e jeste¶...

(Ma³gorzata Stolarska)

6
Hyde Park / 8000
« dnia: Grudzień 07, 2004, 18:51:48 »
i to jest w³asnie 8000 tysieczny poscik ... chyba ze mnie boo wyprzedzi³a  :lol:  :lol:

7
Balsam Dla Duszy / Piszemy ksi±¿kê
« dnia: Sierpień 17, 2004, 02:24:09 »
Kochani ... pomysl zaczerpniety wprawdzie z innego forum, ale moim zdaniem ¶wietny  :wink:

Rozruszajmy troche nasz± wyobra¼nie ... napiszmy ... najlepsz± "ksi±¿kê" jaka zosta³a kiedykolwiek napisana, a kto wie .... moze kiedys nas wydrukuj±  :D  :D

Zasady s± proste ... pisze kto chce ... po zdaniu dwóch, ile chce, ilo¶æ nie gra roli .... kolejna osoba dopisuje co¶, itd   :wink:

OK to zaczynamy .....  zaznaczam artystk± nie jestem wiec pocz±tek bedzie denny, ale mam nadzieje ze cos do niego dopiszecie  :D


W dalekiej galaktyce, w miejscu zupe³nie zapomnianym przez wszelkie istoty ¿yj±ce, gdzie nic co sie dzieje nie ma racjonalnego wyobra¿enie ¿y³ sobie nasz  bohater ....

8
Glukometry / Wymiana glukometrów...
« dnia: Maj 28, 2004, 14:04:17 »
Własnie moze macie jakies adresy gdzie tanio, bądz za darmo (marzenia hehehe) mozna wymienic stary glukometr na nowy?
(Byle nie takie gdzie accu cheki na precisiony wymieniaj±, bo sie juz z tym spotka³am hehehe)

U mnie w poradni kompletnie sie to nie op³aca... to znaczy przy wymianie dop³aca sie chyba 130 z³ do Optiuma, a nowy kosztuje 160  z³    :?  Bez sensu....

Chêtnie zamieni³abym mojego Esprita na cokolwiek innego ze wzglêdu na koszty pasków, (przynajmniej u mnie) - od oko³o roku lezy bezczynnie ... a szkoda

9
Balsam Dla Duszy / Co¶ dla duszy
« dnia: Grudzień 28, 2003, 22:50:45 »
Pomysla³am ze moze warto umie¶cic tu teksty, które s± w jakis sposób warto¶ciowe, daj± do myslenia (nie koniecznie o cukrzycy) i .... Mam nadzieje ze wam sie spodba





O SLONIKU, KTORY CHCIAL BYC MYSZKA

¯y³a sobie w Afryce rodzina s³oni - mama Ngani, tata Orab i ma³y s³onik Tutu. ¯y³o im siê bardzo dobrze, mieli pod dostatkiem jedzenia i wody, a my¶liwi wcale siê nie zapuszczali w te strony i ¿adne niebezpieczeñstwo im nie grozi³o, bo wiadomo, ¿e s³oñ nie boi siê nawet lwa. Niestety wcale nie byli szczê¶liwi.

Ngani ca³e ¿ycie marzy³a o tym, by zostaæ gazel±. Chcia³a mieæ smuk³e i lekkie cia³o, byæ zgrabna i delikatna, pêdziæ po sawannie jak wiatr. Wcale nie chcia³a byæ s³oniem i w ¿aden sposób nie mog³a siê z tym faktem pogodziæ.

Orab te¿ nie chcia³ byæ s³oniem. Chcia³ byæ or³em, szybowaæ wysoko w przestworzach, cieszyæ siê szybko¶ci±, pêdem powietrza, ogromem przestrzeni. Kiedy u¶wiadamia³ sobie, ¿e te wszystkie przyjemno¶ci s± mu niedostêpne, zaszywa³ siê samotnie w zaro¶lach i przez wiele dni nie odzywa³ siê do nikogo.

Kiedy urodzi³ siê Tutu, Ngani i Orab byli uszczê¶liwieni. Zachwycali siê swoim ma³ym synkiem i pokazywali go wszystkim znajomym. Ale ka¿de z nich my¶la³o sobie w duchu "Mnie nie uda³o siê zostaæ gazel±, ale mój syn na pewno bêdzie dobrym dzieckiem i chocia¿ teraz wygl±da trochê jak s³oñ, to w przysz³o¶ci zmieni siê w gazelê", albo "Ja wprawdzie nie jestem or³em, ale mojego syna wychowam tak, ¿e bêdzie najbardziej or³owatym or³em na ¶wiecie".

Tutu na pocz±tku by³ ¶licznym ma³ym s³onikiem, ale z ka¿dym dniem rós³ i robi³ siê coraz wiêkszy. Budzi³o to przera¿enie Ngani.

- Tutu - mawia³a - nie jedz tyle, bo nigdy nie zostaniesz smuk³± i lekk± gazel±! I biegaj, biegaj jak najwiêcej.

Orab tak¿e martwi³ siê tym, ¿e Tutu robi siê coraz wiêkszy.

- Tutu, nie mo¿esz tyle je¶æ, bo nigdy nie uda ci siê polecieæ. Musisz du¿o machaæ uszami, ¿eby wyrobiæ sobie w nich silne miê¶nie, które ciê unios±. Najwy¿szy czas ¿eby¶ zacz±³ porastaæ pierzem!

Tutu bardzo siê stara³ spe³niæ ¿yczenia swoich rodziców. Chodzi³ ci±gle g³odny, du¿o biega³ i macha³ uszami. Niestety wcale nie zaczyna³ przez to przypominaæ ani or³a ani gazeli. Wygl±da³ jak s³oñ i bardzo siê tym martwi³, bo przecie¿ s³oñ nie by³ potrzebny ani jego mamie ani tacie. Tutu bardzo nie lubi³ swoich grubych nóg i wielkiego brzucha, denerwowa³a go do niczego nie potrzebna tr±ba. Z dnia na dzieñ stawa³ siê coraz smutniejszy.

Ngani i Orab byli coraz bardziej rozczarowani swoim synkiem.

- Ach, jakie mamy niepos³uszne dziecko - skar¿yli siê czêsto znajomym - same z nim k³opoty. Ci±gle z czego¶ niezadowolone, ci±gle smutne. Ju¿ nie wiemy co z nim robiæ. A chcieli¶my dla niego takiej piêknej przysz³o¶ci. Móg³ zostaæ or³em albo gazel±. Zupe³nie nie wiadomo w kogo on siê wda³.

Tutu czu³ siê coraz bardziej winny. Bardzo chcia³ zadowoliæ rodziców ale zupe³nie nie wiedzia³ jak. Zacz±³ wiêc ich unikaæ. Ca³ymi godzinami snu³ siê g³odny po puszczy i my¶la³, ¿e jest zupe³nie do niczego - taki du¿y, ciê¿ki i niezgrabny, nikomu nie potrzebny.

Pewnego dnia, kiedy sta³ nieruchomo i smêtnie wpatrywa³ siê w ziemiê, zobaczy³ ma³± myszkê. Bardzo mu siê spodoba³a. By³a taka zwinna i delikatna, biaga³a szybciutko i cichutko, prawie nie by³o jej widaæ. Tutu chcia³ siê z ni± zaprzyja¥niæ, ale kiedy tylko siê poruszy³, przestraszona myszka uciek³a. Tutu popad³ w rozpacz i znienawidzi³ siê do reszty. Od tej pory zacz±³ marzyæ o tym, by zostaæ myszk±. Wtedy mama i tata nie mieli by mu chyba nic do zarzucenia, a nawet gdyby mieli, to ³atwo by siê by³o ukryæ przed ich pe³nym wyrzutu wzrokiem.

Tutu d³ugo my¶la³ co zrobiæ. Wreszcie przypomnia³ sobie, ¿e daleko w puszczy mieszka bardzo stary i bardzo m±dry czarownik. Postanowi³ wybraæ siê do niego i poprosiæ by czarownik zmieni³ go w myszkê.

Po wielu dniach podró¿y bardzo zmêczony i bardzo smutny Tutu stan±³ przed chat± czarownika i ¿a³o¶nie zatr±bi³. Czarownik wybieg³ zatykaj±c r±kami uszy i ju¿ chcia³ nakrzyczeæ na tego, kto tak strasznie ha³asuje, ale by³ to bardzo m±dry cz³owiek i najpierw siê rozejrza³. Natychmiast zauwa¿y³, ¿e wcale nie trzeba krzyczeæ tylko spokojnie pos³uchaæ. Poprosi³ wiêc Tutu, ¿eby mu opowiedzia³ po co przyszed³.

- Moja mama chcia³a, ¿ebym zosta³ gazel±, a tato, ¿ebym by³ or³em. Bardzo siê stara³em, ale nie uda³o mi siê byæ ani gazel± ani or³em. Mama i tata my¶l±, ¿e zrobi³em to im na z³o¶æ i bardzo mnie nie lubi±. A ja chcia³bym zostaæ myszk± i zej¶æ im z oczu. Czy móg³by¶ mnie zamieniæ w myszkê?

- Ale¿ ty jeste¶ s³oniem! - wykrzykn±³ czarownik - S³onie nie s± myszami.

- Czyli ¿e nie ma dla mnie ¿adnej nadziei?

- Muszê siê nad tym g³êboko zastanowiæ. Proszê zjedz ze mn± kolacjê i opowiedz mi dlaczego nie chcesz byæ s³oniem.

Tutu opowiedzia³ wiêc czarownikowi, ¿e mamie i tacie s³onie wcale siê nie podoba³y i jemu te¿ siê nie podobaj±. S³onie s± takie wielkie i niezgrabne, strasznie du¿o jedz± i pij±, tratuj± wszystko na swojej drodze i mniejsze zwierzêta przed nimi uciekaj±. Jak s³oñ zaryczy, to wszystkich bol± uszy. D³ugo tak mówi³ i nie powiedzia³ o s³oniach nic dobrego. Po wys³uchaniu go czarownik zrozumia³, ¿e to naprawdê powa¿na sprawa.

- Drogi Tutu, po³ó¿ siê teraz spaæ, a ja rano dam ci odpowied¥ co masz robiæ.

Chocia¿ Tutu by³ bardzo zmêczony, d³ugo nie móg³ zasn±æ. Trochê siê ba³, ¿e czarownik nic nie wymy¶li, a trochê siê cieszy³, ¿e mo¿e ju¿ jutro zostanie myszk±.

Rano czarownik bardzo dok³adnie obejrza³ Tutu. Kaza³ mu podnosiæ po kolei ka¿d± nogê, machaæ tr±b±, uszami i ogonem. Widaæ by³o, ¿e g³êboko nad czym¶ my¶li.

- Tutu, czy wiesz ile wdziêku jest w twoim machaniu uszami? ¯aden orze³ nie potrafi tak piêknie machaæ skrzyd³ami, jak ty uszami.

- Naprawdê? - zdziwi³ siê bardzo Tutu, bo nigdy o tym nie s³ysza³ i nawet kwestia zostania myszk± zesz³a na drugi plan.

- Naprawdê - potwierdzi³ czarownik i na dowód przyniós³ z chaty wielkie lustro, ¿eby Tutu móg³ zobaczyæ jak ³adnie macha uszami.

- Proszê zwiñ te¿ kilka razy tr±bê i pomachaj ni± trochê. S³oñ jest zwierzêciem zupe³nie wyj±tkowym przez swoj± tr±bê. ¯adna gazela nie ma takiego po¿ytecznego i ³adnego organu.

Tutu, robi±c straszliwego zeza, przygl±da³ siê swojej tr±bie i nawet macha³ ni± troszkê weselej.

- A teraz Tutu spróbuj wyrwaæ to drzewo.

Tutu wyrwa³ drzewo bez specjalnego wysi³ku.

- Widzisz Tutu, ¿adna mysz nie ma tyle si³y. Matka Natura tak ju¿ sprawi³a, ¿e ka¿de zwierzê jest inne, a wszystkie potrzebne i wszystkie ³adne, je¶li siê tylko odpowiednio na nie popatrzy. Jest równie¿ tak, ¿e nie ka¿dy siê zaraz wszystkim podoba. Najwa¿niejsze to dobrze siê czuæ w swojej skórze i wierzyæ w siebie.

Ale Tutu, chocia¿ za spraw± m±drego czarownika przez chwile dobrze o sobie pomy¶la³, ba³ siê ¿e to szybko minie. Ba³ siê te¿ spotkania z rodzicami.

- Tutu, jeste¶ ju¿ du¿ym s³oniem, nie mo¿esz wiecznie mieszkaæ z rodzicami. Chyba nadszed³ czas, by¶ przy³±czy³ siê do stada i rodziców odwiedza³ tylko czasami. Mam te¿ dla ciebie prezent. Dam ci tak± krótk± piosenkê, ale obiecaj mi, ¿e codziennie j± sobie za¶piewasz, ¿eby nie wiem jak by³o ci smutno.

- Obiecujê.

- Oto twoja piosenka:

Jak to dobrze s³oniem byæ

Du¿o je¶æ i du¿o piæ

Tr±bê mieæ i uszy du¿e

Wielkie cielsko w grubej skórze

Hej ha, hej ha, kocham s³onia

Hej ha, hej ha, kocham s³onia

Tutu razem z czarownikiem za¶piewa³ trochê niepewnie swoj± piosenkê, potem po¿egna³ siê i ruszy³ w powrotn± drogê. Ca³y czas duma³ nad tym co us³ysza³. Trochê mu by³o weselej i nawet od czasu do czasu macha³ uszami, ale nie by³ jeszcze do koñca przekonany. Nagle us³ysza³ cichy pisk. Spojrza³ pod nogi i zobaczy³ myszkê, której ogon przygniót³ du¿y kamieñ. Widaæ by³o, ¿e ju¿ od wielu godzin biedna myszka nie mog³a siê wydostaæ i bardzo os³ab³a. Tutu natychmiast podniós³ kamieñ, nabra³ te¿ w tr±bê wody z pobliskiego stawu i zrobi³ ko³o myszki ka³u¿ê. Kiedy myszka siê napi³a i odzyska³a trochê si³, chocia¿ bardzo siê ba³a, podesz³a do Tutu, ¿eby mu podziêkowaæ.

- Cze¶æ, jestem Pik, bardzo ci dziêkujê, ¿e uratowa³e¶ mi ¿ycie. By³o tu kilka moich kole¿anek, ale choæ wszystkie razem pcha³y ten nieszczêsny kamieñ, to nie ruszy³y go ani o centymetr. A ty jeste¶ taki du¿y i silny, gdyby nie ty umar³abym z g³odu albo zjad³by mnie jaki¶ drapie¿nik. Ale powiedz co robisz w tej okolicy, zwykle nie ma tu s³oni.

Tutu opowiedzia³ wiêc myszce po co poszed³ do czarownika, a ona bardzo siê ¶mia³a, bo mia³a w swojej rodzinie jedn± kuzynkê, która koniecznie chcia³a zostaæ s³oniem. Tutu by³ bardzo szczê¶liwy, bo okaza³o siê w praktyce, ¿e bycie s³oniem jest dobre i potrzebne. Razem z Pik za¶piewali kilka razy piosenkê o s³oniu, a potem postanowili u³o¿yæ podobn± piosenkê dla myszek, bo przecie¿ równie dobrze jest byæ myszk±.

Strony: [1] 2 3