Forum Diabetica

Cukrzyca => Sposób na cukrzycę => Wątek zaczęty przez: sylwia_now w Listopad 08, 2016, 19:32:13

Tytuł: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: sylwia_now w Listopad 08, 2016, 19:32:13
Witam!
Jeśli źle umieściłam post to przepraszam bo jestem nowa na tym forum.

Mam 19 lat a na cukrzycę typu 1 choruję od około 7 lat. Do nie dawna  moja cukrzyca była bardzo dobrze wyrównana, epizody hipo czy hiperglikemii mogłam policzyć na palcach jednej ręki. Niestety wiosną tego roku zachorowałam na grypę i to na tyle paskudną że na 5 dni wylądowałam w szpitalu. Od czasu hospitalizacji dotychczasowa stabilność nagle się rozsypała. Glikemia skacze jak szalona. Mimo iż nie zmieniłam swojego trybu życia, swoich nawyków żywieniowych to wahania cukrów są ogromne.
Oto przykładowa obserwacja mojej glikemii z przedwczoraj i wczoraj:
6.11
godz.7:00 obudziłam się mokra od potu jakbym wyszła spod prysznica, dosłownie płynęły ze mnie grube krople, piżamę i pościel można było wykręcić, zmierzyłam glikemię, poziom 53, na szczęście udało mi się szybko zareagować.
godz. 10:00 glikemia wraca do normy i wynosi 92
godz.12.00, 114
godz.15:00, skok glikemii do 210
godz.20:00 glikemia rośnie do 264!
7.11
godz. 6.30, glikemia wynosi 188
godz.13:45, byłam poza domem, poczułam że znów zalewam się potem, zmierzyłam glikemię wynik 62!

Tak niestety jest codziennie, glikemia gwałtownie rośnie i spada. Oczywiście byłam z tym u mojej diabetolog, zostałam nawet "położona" na oddział endokrynologiczny na dwa dni w celu wyrównania cukrów. Po tygodniu względnego spokoju, huśtawka zaczęła się od nowa. Jest to dla mnie kompletnie nie zrozumiałe, dbam o siebie, przestrzegam diety cukrzycowej, nie mam nadwagi, preparaty insulinowe przyjmuję zgodnie z zaleceniami a glikemia nie chce się unormować.
Czy ktoś miał podobnie? Czy macie może jakieś rady? Proszę o pomoc

PS. Nie wiem czy to ma znaczenie  ale dodam że od października jestem pod opieką kardiologa gdyż pogorszyła się moja wydolność i pojawiły się objawy duszności , na razie jednak nie postawiono rozpoznania.
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: mania w Listopad 09, 2016, 08:45:40
Hej,
witaj na forum. Pytań mam kilka-
1.czy masz pompę
2. jak często mierzysz glikemię..
bo to jest tak naprawdę standard- niskie cukry ... dosładzanie.. w konsekwencji wysoki i od nowa.
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: sylwia_now w Listopad 09, 2016, 18:32:45
Hej dzięki za odpowiedź.
1. Nie pompy nie posiadam
2. Staram się co najmniej trzy razy dziennie, choć ostatnio częściej ze wzlgędu na tak duże wahania cukrów.
Wiem że to standard ale do tej pory to nie były tak dramatyczne różnice. Np cukier spadał do 80-75, rósł do max 140-160, obecnie wahania te wynoszą 50-380 i pojawiają się bez przerwy...
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: pinczerka w Listopad 09, 2016, 21:19:40
Przy cukrzycy typu 1 trzy pomiary na dobę to mało.Ja np. staram się mierzyć co najmniej 8x dziennie. A ja mam pytanie:
1. Pisałaś, że nie maszpompy.Wnioskuję w takim razie,że jesteś na penach. Jakie insuliny obecnie przyjmujesz- jak często/ile jednostek/czy masz przeliczone jednostki na ww (np. czy wiesz, ile bierzesz jednostek insuliny na 1 ww na śniadanie/obiad/kolację)? Czy zmieniałaś coś w dawkach od czasu, kiedy rozpoczęły się te wahania z glikemią?
2. Napisałaś, że o godz. 12 miałaś cukier 114, a o godzinie 15.00 skok glikemii do 210 - mam pytanie, co działo się pomiędzy tymi pomiarami? Czy coś jadłaś w tym czasie? Jeśli tak, to ile podałaś insuliny? Czy był jakiś wysiłek?
3. Czy mierzysz się w nocy? Jak tak, to jaką masz wtedy glikemię? (Jeśli się nie mierzysz w nocy,to może warto, żebyś kilka nocek z rzędu poświęciła na mierzenie się, żeby zobaczyć, jak układają się cukry).
4.Zastanawia się mnie ta sprawa z kardiologiem - pisałaś, że kilkamiesięcy temu chorowałaś na ciężką postać grypy. Czy lekarz wiąże sprawę z dusznościami z tą grypą (chodzi mi o to, czy to nie są powikłania sercowe po grypie)? Opowiedz więcej o tej sytuacji z dusznościami i z wiozytami u kardiologa.
Tak naprawdę wszystko ma wpływ na cukry. Może od tego czasu, jak zauważyłaś zmiany w glikemii, to jednak też się coś zmieniło w Twoim życiu, comoże mieć wpływ na glikemię. Zastanów się na spokojnie, czy w Twoim życiu była jakaś zmiana,któramoże mieć wpływ na cukrzycę.
Pozdrówki :)
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: sylwia_now w Listopad 10, 2016, 14:38:44
Pinczerka dzięki za odpowiedź :)

A więc tak...
1. Jako insulinę bazową przyjmuję levemir (12 j na wieczór, 6 jednostek rano), jako insulinę bolusową przyjmuję aspart. Owszem przeliczam jednostki na WW, staram się to robić skrupulatnie, chyba że bardzo się spieszę, wtedy odpuszczam sobie przeliczanie tego wszystkiego, choć tak jak mówię staram się robić to skrupulatnie. Obecne dawkowanie mam utrzymane od około 12-13 miesięcy czyli jeszcze przed tym jak glikemia się "rozchwiała"
2. Pomiędzy pomiarami, z tego co pamiętam zjadłam lekką zupę jarzynową i  jeden placek ziemniaczany, przyjęłam 4j aspartu. Nie wykonywałam żadnego wysiłku, rozmawiałam z mamą, a później oglądałam telewizor.
3. Staram się pamiętać o nocnych glikemiach ale niestety należę do grupy osób które wcześnie wstają ale mają strasznie twardy sen, często zdarza się tak że choć mam nastawiony budzik na kolejne godziny pomiarów to budzę się dopiero nad ranem.                                  Wczorajszej nocy w końcu jednak udało mi się zmobilizować i spisać swój nocny profil glikemii :), oto on.
godz. 19:00 wynik 159, przed kolacją przyjęłam już wieczorną dawkę lewemiru (ok. 19:30), kolację zjadłam ok 19:45, nie przyjmowałam już aspartu z racji na przyjęcie insuliny długo działającej.
godz. 20:45 wynik 164, glikemia nieznacznie wzrosła gdyż lewemir nie osiągnął jeszcze szczytu działania.
godz.   0:00 127
godz.   2:00 106
godz.   4:00 82
godz.   6.36 Kolejny pomiar zaplanowałam na godzinę 7:00, jednak przebudziłam się wcześniej i poczułam że zaczynam się pocić (jest to dla mnie bardzo dobry wyznacznik niskiej glikemii, już przy ok. 70-73 jestem dosłownie mokra jak szczur). Zmierzyłam glikemię i jej wartość wynosiła 64, czyli wpadłam w lekką hipoglikemię. Porównując wczorajszą noc z wcześniejszymi obserwacjami zauważyłam  pewną zależność, do mniej więcej 3-4 nad ranem glikemia jest raczej w porządku, tymczasem nad ranem leci na łeb na szyję i przechodzi w hipoglikemię ok godz. 5-7.
4. Co do problemów kardiologicznych, na razie jest zbyt wcześnie by cokolwiek więcej powiedzieć, odbyłam wstępną konsultację i podstawowe badania, w celu szczegółowej diagnostyki zostanę położona na oddział kardiologiczny pod koniec listopada.  Jak to się zaczęło... otóż jestem osobą aktywną i wysportowaną (choć nie trenuję zawodowo żadnego sportu), bardzo lubię biegać (nie tak dawno jeszcze 12-15 km, kilka razy w tygodniu), jeździć na rowerze, nawet swojego czasu grałam w piłkę nożną. Mniej więcej w zimę zauważyłam niewielki spadek formy, po prostu po pokonaniu  takiego samego dystansu jak wcześniej byłam bardziej zmęczona. Jednak po bardzo ciężko przechorowanej grypie sytuacja jeszcze się pogorszyła. Już w maju nie byłam w stanie przebiec 12 km a zaledwie 6-7, w lato były to już dwa kilometry a końcem sierpnia, już po kilometrze łapałam okrutną duszność (brakowało mi powietrza, nie mogłam złapać oddechu). Z każdym miesiącem było coraz gorzej. Obecnie nawet podczas wychodzenia po schodach robię sobie przerwę (mieszkam na 10 piętrze odpoczywam co trzy piętra ,choć coraz częściej jeżdżę windą). Co to jest? Na razie nie wiadomo, kardiolog ma na razie zbyt mało badań by stwierdzić czy są to kardiologiczne powikłania grypy czy może inna choroba (tak jak mówiłam, pierwsze objawy spadku formy miałam już przed zachorowaniem) która po ciężkiej infekcji po prostu się nasiliła. Na razie muszę cierpliwie czekać na hospitalizację i wyniki badań z nadzieją że wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: mania w Listopad 11, 2016, 11:42:56
Hej
jeśli kolacja- "wchodzi" bez dodatkowej dawki insuliny tylko  "za sprawą" insuliny długodziałającej to może tej insuliny jest za dużo- stąd poranne hipoglikemie. Może zmniejsz dawkę wieczorną Lantusa a ewentualnie dostrzyknij na kolacje krótko działającą.
A badania tarczycy masz ok ?Bo przy niedoczynności wejście na 1 piętro to czasami mega zadyszka. A pompy nie chcesz mieć?
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: mania w Listopad 11, 2016, 13:03:50
Sorki za pomylenie Lantusa z Levemierem:)
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: sylwia_now w Listopad 11, 2016, 15:53:09
Moja tarczyca jest jak najbardziej ok, zostają niestety problemy kardiologiczne
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: januszka210 w Listopad 12, 2016, 14:54:40
Prawidłowy poziomu cukru we krwi jest ważny dla zdrowia nie tylko cukrzyków, dlatego tym bardziej dziwi mnie dlaczego ludzie nie dbają o prawidłową dietę. Przecież leki mogą całkowicie nie być potrzebne, jeśli będziemy prawidłowo się odżywiali.
Tytuł: Odp: Glikemia skacze jak szalona, nie mogę jej ustabilizować!
Wiadomość wysłana przez: anitapa w Listopad 12, 2016, 14:59:52
januszka 210.. owszem dieta ważna ale podawanie insuliny jest nieuniknione... nic nie zbija poziomu cukru oprócz insuliny... wskazany jest również ruch- ale powyżej glikemii250  jest niewskazany...