Forum Diabetica

Wolna Amerykanka => Balsam Dla Duszy => Wątek zaczęty przez: Monika w Sierpień 17, 2004, 02:24:09

Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 17, 2004, 02:24:09
Kochani ... pomysl zaczerpniety wprawdzie z innego forum, ale moim zdaniem ¶wietny  :wink:

Rozruszajmy troche nasz± wyobra¼nie ... napiszmy ... najlepsz± "ksi±¿kê" jaka zosta³a kiedykolwiek napisana, a kto wie .... moze kiedys nas wydrukuj±  :D  :D

Zasady s± proste ... pisze kto chce ... po zdaniu dwóch, ile chce, ilo¶æ nie gra roli .... kolejna osoba dopisuje co¶, itd   :wink:

OK to zaczynamy .....  zaznaczam artystk± nie jestem wiec pocz±tek bedzie denny, ale mam nadzieje ze cos do niego dopiszecie  :D


W dalekiej galaktyce, w miejscu zupe³nie zapomnianym przez wszelkie istoty ¿yj±ce, gdzie nic co sie dzieje nie ma racjonalnego wyobra¿enie ¿y³ sobie nasz  bohater ....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 17, 2004, 02:41:55
...nasz bohater...skromny,cichy,wszêdobylski, spokojny, nerwowy ,uprzejmy,grubiañski,³adny,brzydki,zwariowany,stateczny,smutny,weso³y,powa¿ny,rozrabiaka,ale przy tym dzentelmen,huligan,uczynny,leniwy,roztropny,roztrzepany jednakze szalenie sympatyczny  :lol: ....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 17, 2004, 02:47:09
.... maj±cy duzoooo przyjació³ .... ale wyobra¿onych ....  :wink:
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Megi w Sierpień 17, 2004, 09:45:23
(...) mieszka³ w wie¿owcu, który mia³ 10.000 piêter...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 17, 2004, 10:21:44
I codziennie musial schodzic na sam dol po swieze buleczki, a winda nie dzialala.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 17, 2004, 11:39:53
czêsto zapomina³ karteczki ze spisem zakupów...i musia³ siê wracaæ...trwa³o i trwa³o...zakupy robi³ tygodniami...a¿ w koñcu...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 17, 2004, 12:26:36
...postanowi³ przeprowadziæ siê na parter , bo fizycznie nie wyrabia³... :D
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 17, 2004, 12:37:54
... jednak mieszkanie na parterze, okaza³o siê prawdziw± ruder± ...  :grin:
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Bia³a w Sierpień 17, 2004, 15:00:04
... i kiedy pewnej nocy zawali³a siê pod³oga i wpad³ do piwnicy, zobaczy³...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 17, 2004, 15:35:48
...a wlasciwie nie zobaczyl, bo nie bylo swiatla, tylko wyczul czyjas tajemnicza obecnosc....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 17, 2004, 15:48:57
.... sta³ w bezruchu kilka minut, ....  i nie dlatego, ¿e siê ba³ ... o nie!. Nie mozna by³o o nim powiedziec ze jest strachliwy ... wrêcz przeciwnie, prawie zawsze odznacza³ siê ogromn± odwag± (oprócz tego przypadku kiedy goni³a go mucha a on ze strachu schowa³ siê pod ³ózko ... t³umacz±c pó¼niej ze chcia³ tam posprzataæ :twisted: ) ....
... sta³ w bezruchu poniewa¿ ...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Bia³a w Sierpień 17, 2004, 16:52:02
...sta³ w bezruchu, poniewa¿ od ma³ego uczono go, ¿e w kontaktach z postaciami pozaziemskimi nalezy byc ostroznym. Nie przysz³o mu jednak do g³owy, ¿e tajemnicza postaæ, która sta³a przy wej¶ciu to...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 17, 2004, 18:38:05
to Alien - obroñca galaktyki, który po rozmowie z "wró¿k±", pomyli³ drzwi do szafy.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Sierpień 17, 2004, 18:55:19
Co do opowiadania to mo¿e opublikujemy je na mojej stronie (www.opowiemkrt.website.pl - powinna ruszyæ jeszcze dzisiaj)...

...pomyli³ drzwi do szafy.
- Witaj! - Powiedzia³.
- Kim jeste¶? - Spyta³ nasz bohater.
- Jestem Alien. Obroñca galaktyki. Ostatnia nadzieja ludzko¶ci czy jako¶ tak... - Wyja¶ni³ Alien. - S³uchaj... Mam dla ciebie z³± wiadomo¶æ... - Doda³ po chwili.
- Znów bêdê musia³ mieszkaæ na 10.000 piêtrze? - Zapyta³ z niepokojem bohater.
- Nie. - Odpowiedzia³ Alien.
- Wiêc? - Spyta³ bohater (wymy¶lcie mu jakie¶ imiê bo jak ja mu wymy¶lê to...   :D)
- Dobrze... usi±d¼ wiêc i pos³uchaj...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Megi w Sierpień 17, 2004, 20:53:33
(...) tak wiêc na polecenie tajemniczego nieznajomego usiad³ w starym, zakurzonym fotelu, z którego wystawa³y sprê¿yny. Kosmita rozgl±da³ siê dooko³a i milcza³. Cz³owiek zacz±³ siê denerwowaæ i z lekk± z³o¶cia w g³osie powiedzia³ do Aliena :
- No, s³ucham Ciê mia³e¶ mi co¶ wa¿nego do przekazania..A w³a¶ciwie to jak siê nazywasz??? Z reszt± w ogóle Ciê nie znam, wiêc dlaczego niby mam s³uchaæ jakiego¶ zielonego pajaca z jedn± nog±....????
 Alien z anielskim spokojem (byc mo¿e tylko pozornym) powiedzia³:
- Je¶li zgadniesz moje imiê dam Ci nagrodê o jakiej nawet nie ¶ni³e¶ w Twoich najpiêkniejszych snach!
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 17, 2004, 22:47:58
(...) Alien patrzy³ na naszego bohatera, a On jako¶ dziwnie siê krêci³ i wybausza³ oczy. I to nie dlatego, ¿e siê ba³ przybysza, ale sprê¿yny z tego starego fotela "lekko" go uwiera³y... :D  :D
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Sierpień 17, 2004, 23:17:38
- Przestaniesz siê wreszcie krêciæ czy nie? - Spyta³ Alien.
- Ale sprê¿yny mnie uwierwaj± w... no... wiesz w co... - Wjêcza³ cz³owiek.
- S³uchaj cz³owieku... Zosta³e¶ wylosowany jako zawodnik reprezentuj±cy ludzko¶æ w olimpiadzie na naszej planecie: Anteny 2004. - Wyja¶ni³ Alien.
- No i spoko. - Odpar³ cz³owiek. - Mo¿e wyja¶nisz szczegó³y? - Spyta³ po chwili.


No i zacze³o siê... Ju¿ mnie talent pisarski rozpiera.
Ruszy³o Opowiem KRT (www.opowiemkrt.website.pl). Umie¶cimy to tam?
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 18, 2004, 00:15:17
Norbi chcia³by umie¶ciæ jednoczesnie tê opowie¶æ u siebie na stronie... :?: Czy zgadzacie siê? :?: ( z zachwaniem naszych nicków)
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 18, 2004, 00:19:02
Ja sie zgadzam...mo¿e s³awni bêdziemy.. :P
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 18, 2004, 00:22:35
nie mam nic przeciwko temu

[ Dodano: Sro 18 Sie, 2004 00:24 ]
Cytat: "Kreton"
- Przestaniesz siê wreszcie krêciæ czy nie? - Spyta³ Alien.
- Ale sprê¿yny mnie uwierwaj± w... no... wiesz w co... - Wjêcza³ cz³owiek.
- S³uchaj cz³owieku... Zosta³e¶ wylosowany jako zawodnik reprezentuj±cy ludzko¶æ w olimpiadzie na naszej planecie: Anteny 2004. - Wyja¶ni³ Alien.
- No i spoko. - Odpar³ cz³owiek. - Mo¿e wyja¶nisz szczegó³y? - Spyta³ po chwili.


- Wyja¶nie, wyja¶nie , ale najpierw ....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 18, 2004, 00:38:18
(...) wstañ z tego fotela, bo to wiercenie Twoje jest nie do wytrzymania, poza tym muszê Ciê obejrzeæ, czy na pewno na reprezentanta naszego sie nadajesz...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Megi w Sierpień 18, 2004, 08:33:54
istota ludzka wsta³a, Alien swym jednym okiem spogl±da³ na niego baaardzo dok³adnie. Po chwili namys³ów i milczenia odrzek³ :......


P.S mozna to umiescic to na tamtej stronie.
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 18, 2004, 08:46:29
odrzek³: wydaje mi siê, ¿e jak na reprezentanta galaktyki jeste¶ trochê za ma³y, ale rozwi±¿emy ten problem, w tym celu zrobimy ci...........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 18, 2004, 10:59:39
...drobny zabieg kosmetyczny...polegajacy na...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Szeger w Sierpień 18, 2004, 11:07:43
...p³ukanie ¿o³±dka i bronchoskopie. Od dzi¶ bêdziesz jad³ czeski chleb z kminkiem i lentylki. Pamiêtaj nie wolno ci za du¿o chodziæ-najlepiej zamieszkaj na ³awce przed blokiem. ¦wie¿e powitrze i natura zrobi± ci dobrze.
Kiedy kur zapieje 7 razy-pojawiê sie znów, wówczas otrzymasz dalsze wskazówki.
......i znikn±³....
Pozostawi³ po sobie lekki fetor kiszonej kapusty i tysi±c pytañ.
Siedzia³ teraz Franek sam w g³uchej, ciemnej ciszy i zatanawia³ siê czy mu sie to wszystko nie ¶ni³o.
Zacz±³ mamrotaæ sam do siebie:
-nie to nie mozliwe pewnie bimber od pani Jadzi mi zaszkodzi³..
...ale tan zapach kiszonej kapusty..
hmm,
-wiem!!!!-zakln±-to wszystko przez tego grzyba w moim mieszkaniu ..Tak tak to przez grzyba!!!!!
...I tak siedzi³a i my¶la³- za ka¿dym razem gdy próbowa³ usprawiedliwiæ to dziwne spotkanie,popada³ w co raz wieksz± niepweno¶æ.
....A niech tam..
Niech bêdzie.
I podrepta³ na ³awkê, która sta³a przed blokiem-gdy zbliza³ siê ujza³ na niej siedz±cego.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 18, 2004, 12:39:31
....lekarza. Gdy podszedl bilzej spostrzegl, ze cala lawka jest zastawiona sprzetem medycznym.
- Co to jest? Do czego to potrzebne?
- Wiesz, sam sie dziwie, po co to tutaj przynioslem. To jest sprzet do plukania zoladka i bronchoskopii. Nie wiem jak to sie stalo, ale jakis wewnetrzny glos kazal mi to wszystko przyniesc tutaj, na te lawke....
Przyszly olimpijczyk poczul mrowienie na karku, myslac przy tym: Czyzby to nie byl sen.... A moze ja nadal snie?.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 18, 2004, 18:49:52
- Czy mo¿esz mnie ude¿yæ?? - spyta³ Franek niepozornie wygl±daj±cego lekarza
- Co??? zwariowa³es??
- Walnij a nie rozwodz sie nad stanem mojego umys³u - powiedzia³ Franio teraz juz pewny ze to wszystko mu siê ¶ni ...

³ubudu .... chwile pó¼niej le¿a³ jak d³ugi na ziemi ... jednak nie doceni³ si³y lekarza .... ale jedno siê nie zgadza ...
- O cholerka to jednak nie sen ....

Usiad³ na ³awce ko³o sprzetu medycznego i ....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 18, 2004, 19:17:44
i zacz±³ siê zastanawiaæ czy po tych wszystkich zabiegach bêdzie siê nadawa³ do czegokolwiek. Lekarz tak niepewnie przyglada³ siê ca³emu sprzêtowi stojacemu na ³awce, ¿e Franek zw±tpi³ w to, ¿e facet obok na prawdê jest lekarzem. W g³owie k³êbi³y mu siê ró¿ne dziwne mysli.... A mo¿e to przebieraniec? Mo¿e to kto¶ przys³any przez......
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 18, 2004, 22:32:02
....Komitet Olimpijsk?. Moze sprawdzaja, jak sie zachowa w stresujacej sytuacji? Czy sobie poradzi? Jak sie zachowac? Zgodzic sie na te badania, czy moze uciec? Ktore wyjscie otworzy mu drzwi do kariery sportowej?.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 19, 2004, 00:40:31
... przez chwile przesz³o mu jednak przez my¶l ... ze to nie komintet olimpijski wys³a³ tego potworka (znaczy siê lekarza) ....
Ale skoro nie komitet to kto?
Komu mog³oby zale¿eæ na przebadaniu takiego okazu zdrowia jakim by³ .....  :shock:
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 19, 2004, 01:15:33
Nagle w jego g³owie rozb³ys³o ¶wiate³ko. Zacz±³ siê uwa¿nie przygl±daæ lekarzowi, jego uwagê przyku³o co¶ co wystawa³o z kieszeni kitla - a by³o to.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 19, 2004, 01:22:41
by³o to .... opakowanie, z ponad po³ow± batonika .... ale to co przyku³o jego uwage by³o o wiele straszniejsze  :shock:  :shock:
.... termin wa¿nosci batonika skoñczy³ sie 7 kwart temu (cos jak nasze pó³ roku  :wink: ) ... wszystko zaczê³o uk³adaæ sie w przera¿aj±c± ca³o¶æ....
najpierw jakis dziwny kosmita .... potem ktos podszywaj±cy sie pod lekarza ..... wiadomo lekarzem nie by³ -skoro na w³asnym zdrowiu mu nie zaleza³o .....

To wszystko mog³o oznaczaæ tylko jedno .....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 19, 2004, 10:47:45
.......znow trzeba sie bedzie przeprowadzic na sama gore. Tam przynajmniej nie spotykalo sie podejrzanych typow, nawet na ciemnej klatce schodowej...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 19, 2004, 10:50:08
....¿e w niewiadomy sposób przeniós³ siê w czasie...Im wiêcej o tym rozmy¶la³,serce wyrywa³o siê z piersi.Próbowa³ pouk³adaæ okruchy wspomnieñ w jedn± logiczn± calo¶æ,ale nie potrafi³...Coraz wieksze przerazenie go ogarnia³o,krople potu wyst±pi³y na pomarszczone od troski czo³o...A moze...A moze ja...ZWARIOWA£EM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I upad³ na ziemiê...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 19, 2004, 13:53:44
...gdy siê obudzi³, zacz±³ powoli otwieraæ oczy...rozejrza³ siê niepewnie, czy przypadkiem znowu kogo¶ podejrzanego w pobli¿u nie ma...jako, ¿e pod blokiem pustka by³a, wiêc wsta³, otrzepa³ ubranie i ra¼nym krokiem wszed³ do klatki, nagle...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 19, 2004, 17:50:01
nagle zobaczy³, ¿e na parterze przy zepsutej od lat windzie majstruje jaki¶ dziwnie znajomy go¶æ. Podszed³ bli¿ej chc±c mu siê dok³adnie przyjrzeæ, w tym momencie co¶ b³ysnê³o i Franek nieprzytomny osun±³ siê na ziemiê. Facet od windy wci±gn±³ go do ¶rodka i zepsuta winda dziwnym trafem ruszy³a w górê z zawrotn± szybko¶ci±. Oszo³omiony Franio powoli dochodzi³ do siebie, spod przymkniêtych powiek obserwowa³ (nie)znajomego, który w dalszym ci±gu co¶ kombinowa³ przy guziczkach windy. Teraz te ma³e guziczki wygl±da³y jak jaki¶ dziwny pulpit sterowniczy, a winda mknê³a, mknê³a, mknê³a. Franek nagle zrozumia³ ¿e.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 19, 2004, 17:53:18
...z przerazliwym zgrzytem otworzyly sie drzwi od windy, a ze srodka wyszla przesliczna sasiadka z 9573 pietra.
- Witam pana, wlasnie naprawiono winde - usmiechnela sie do niego
- Eeee.... to chyba dobra nowina.
- Jak dla kogo. Naprawili, ale nie nasmarowali, a moje mieszkanie przylega do szybu windy - znow sie usmiechnela, ale tym razem byl to smutny usmiech.
- Przykro mi.
- Mnie rowniez. Do widzenia.
- Do widzenia.
Odprowadzil ja wzrokiem az do samych drzwi, a potem odwrocil sie w strone windy. Nacisnal guzik, ale drzwi pozostaly nieruchome i winda nie wydala zadnego dzwieku.
'Pewnie znow sie zepsula' - pomyslal.
I nagle przyszlo mu do glowy, ze sasiadka miala taki sam wzrok jak Alien z piwnicy.
Chcial spojrzec jeszcze raz i sie upewnic, ze mial racje. Wybiegl przed klatke.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Megi w Sierpień 19, 2004, 20:12:18
(...) i zdyszany ujrza³ k±tem oka jak urocza s±siadka rozmawia³a z tajemniczym Alienem...
zdziwiony, bliski rostroju nerwowego stara³ siê po³±czyæ wszystko w ca³osæ, ale cos mu nie pozwala³o...jaka¶ dziwna energia za ka¿dym razem kiedy my¶la³ o tym wszystkim sprawia³a, ¿e przeszywa go niesamowity ból od g³owy, a¿ po stopy. Jeszcze raz spojrza³ na s±siadkê i Aliena, którzy na jego w³asnych oczach "rozp³ynêli" siê w powietrzu.... Franu¶ zacz±³ siê baæ wszystkiego...nawet samego siebie kiedy spojrza³ w lustro...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 19, 2004, 22:35:52
...zerkaj±c na siebie w lustrze, dojrza³ bardzo chud± i przera¿on± twarz...wiedzia³, ¿e tak d³u¿ej byæ nie mo¿e, ¿e nie wytrzyma tej presji. To wszystko go przyt³acza³o...ale z drugiej strony, nie mia³ zamiaru siê poddaæ.
Postanowi³ na w³asn± rêkê, dowiedzieæ siê o co w tym wszystkim chodzi...zdawa³ sobie sprawê, ¿e nie bêdzie to ³atwe, ale co¶ mu mówi³o, ¿e odkryje fascynuj±ce rzeczy...
Przebra³ siê, od¶wie¿y³ i z now± motywacj± wyszed³ na miasto...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 19, 2004, 23:58:45
Wyszedl z bramy dziarskim krokiem i.....wlazl w jakas pozostalosc po piesku. Ale sie nie zrazil, nie nie, Franek nie tak latwo sie zraza, wiec poszedl dalej. Nadepnal jakis kij i nagle poczul uderzenie w bok glowy...... Kiedy otrzasnal sie, stwierdzil, ze to byly pozostawione przez kogos grabie....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 20, 2004, 02:10:43
Zakl±³ pod nosem, pomasowa³ obola³e miejsce i ruszy³ dalej. Szed³, szed³ a¿ wreszcie dotar³ do miejsca swego przeznaczenia. Knajpa "Pod zdech³ym jaszczurem" wydawa³a mu siê pusta o tej porze. Wszed³ do ¶rodka, zamówi³ piwo marki "Piwosz ³awkowy" i próbowa³ pozbieraæ my¶li. Najwyra¼niej komu¶ zale¿a³o na tym, ¿eby nie dopu¶ciæ do jego uczestnictwa w olimpiadzie. Tylko komu? K³êbi±ce siê my¶li nie dawa³y mu spokoju. Dziwnie znajomy kelner poda³ mu kolejne piwo - wypi³ ³yk i .........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 20, 2004, 02:38:04
i ....  pod kuflem ujrza³ kartke .... a na niej wiadomo¶æ ....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 20, 2004, 12:00:36
Wiadomosc byla napisana literami wycietymi z gazet, a jej tresc brzmiala:
'Przynies 100 milionow galaktycznych pesos na Czarci Skwer dzisiaj dokladnie okolo 24:24. Po co masz przyniesc, dowiesz sie na miejscu. Jesli nie przyniesiesz stanie sie cos zlego'
Franek pomyslal: piiiiip skad ja wezme taka forse?
Zawolal o rachunek, ale kelner lezal nieprzytomny przy barze....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 20, 2004, 12:56:19
...Franek nie wiedzia³ co ma zrobiæ, cuciæ nieprzytomnego kelnera, czy i¶æ i kombiniowaæ sk±d¶ pieni±dze... Postanowi³ chlusn±æ w nieprzytomnego wod± i wyszed³ szybko na ulicê.
Kierowa³ siê w stronê domu, bo wiedzia³, ¿e ma gdzie¶ adres banku w, którym mogli by mu pomóc.
Wsiad³ zamy¶lony do windy, nie zauwa¿aj±c nawet, ¿e ona dzia³a...
Wysiad³ na swoim piêtrze, odwróci³ siê i dopiero teraz zauwa¿y³, ¿e wind± pod dotar³ na swoje piêtro...
W mieszkaniu zacz±³ poszukiwania adresu banku, gdy nagle jego uwagê przyku³a teczka wci¶niêta miêdzy fotel a stolik...
Wiedzia³, ¿e tgo na pewno nie jego teczka...
- Co do licha?? - powiedzia³ Franio
i zacz±³ zbli¿aæ siê powoli do teczki...
Otworzy³ j± a tam... pieni±dze, których potrzebowa³....
Franio z³apa³ za telefon...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 22, 2004, 12:13:22
i telefonicznie zamówi³ bilet do Las Vegas. Postanowi³ odstresowaæ siê w kasynie i przepu¶ciæ ca³± forsê na nieziemskie przyjemno¶ci. Mia³ do¶æ podejrzanych typów, zamachów na jego ¿ycie a przede wszystkim mia³ do¶æ tej ¶miesznej miêdzygalaktycznej olimpiady. Nie chcia³ ju¿ byæ reprezentantem, jedyne czego pragn±³ to ¶wiêty spokój. W jednej chwili spakowa³ najpotrzebniejsze rzeczy, torbê ze szmalem wcisn±³ na dno walizki i ruszy³ na lotnisko. Ale tam czeka³a go przykra niespodzianka...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Monika w Sierpień 22, 2004, 13:31:15
- jak to nie ma juz miejsc na lot do Las Vegas? Jak to mozliwe?? mia³em zamówione- zdziwi³ sie Franek
- przykro mi wszystko wykupione ... nie potwierdzi³ pan rezerwacji - odrzek³a niezwykle mi³o kobieta
- to moze gdzie indziej?? ....  cokolwiek , moze byc nawet s³oneczna Rosja - spyta³ z nutk± nadzieji w g³osie
- hmmm , hmmm, zajete, ... zajête, ... zajête .... dziwne... Ma pan niezwyk³ego pecha wszytkie loty s± zajête, nastêpne bede za 2 kwarty (cos jak nasze 2 miechy)
- jak to mozliwe???
- .... chwileczke ... jest jedno w klasie ekonomicznej ... w samolocie do .... Anten ... czy chce pan je zarezerwowaæ?? - spyta³a kobieta .... z dziwnym b³yskiem w oku ;)

.......
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 22, 2004, 13:45:38
Hmmm Ateny? W³a¶ciwie dlaczego nie, co prawda mia³em inne plany, ale niech bêdzie - byle jak najdalej st±d... jak najdalej od tych wszystkich dziwnych i niewyt³umaczalnych dla mnie rzeczy, ktore spêdzaj± mi sen z powiek...
Do odlotu samolotu mia³ nasz Franio jakie¶ 2 godziny czasu, usiad³ na ³awce i sam nie wiedzia³ kiedy zapad³ w g³êboki sen. ¦ni³o mu siê, ¿e jakie¶ dwa miêdzygalaktyczne stwory w strojach olimpijskich ci±gn± go na pok³ad samolotu i tam ka¿± mu zrobiæ 3000 pompek, w celu sprawdzenia jego kondycji. Obudzi³ siê Franio zlany potem i z przera¿eniem stwierdzi³, ¿e jego walizka z fors±..........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 22, 2004, 22:45:49
... zniknela. Cos niesamowicie uwieralo go pod szyje i slyszal okropny halas. Wstal i rozejrzal sie. Poczul przerazenie - to co uwieralo go w szyje to byla jego walizka, a halas....to byl ryk silnikow. Franio znajdowal sie w samolocie!!!
'No tak, teraz to tylko musze czekac na te dwa stwory, ktore zmusza mnie do zrobienia 3000 pompek' pomyslal.
Nagle drzwi do kabiny pilotow otworzyly sie i Franio ujrzal niewyraznie, bo patrzyl pod swiatlo, zarys.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: monia w Sierpień 24, 2004, 01:16:22
...jakiej¶ dziwnej postaci...Nagle to "co¶" rozdwoi³o siê. Najpierw my¶la³, ¿e to z³y sen...przecie¿ leci samolotem, ¿eby odpocz±æ od tego wszystkiego...uszczypn±³ siê delikatnie (auuu!!!)...nie spa³.
O kurcze - mrukn±³ pod nosem Franio
- Moje sny zaczynaj± byæ prorocze - rzek³ ju¿ troszkê g³o¶niej.
Stworki podesz³y do niego i kaza³y wstaæ, a raczej czym¶ w kszta³cie r±k pokaza³y co ma zrobiæ...
Franio bez chwili namys³u podniós³ siê z fotela pasa¿era i zaczê³o siê...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 24, 2004, 08:29:35
Biedny Franio zaliczy³ glebê i zacz±³ pompowaæ ile si³. 10.... 50..... 100.... liczy³ w my¶lach i nie by³ pewien czy da radê. 3000 pompek to nie lada wyczyn, nawet dla takiego twardziela jak on. Marzenia o Las Vegas i Atenach gdzie¶ ulecia³y i zrozumia³, ¿e nie wyrwie siê z krêgu swoich problemów, ¿e nie dadz± mu spokoju dopóki nie zaliczy tej cholernej olimpiady. 200... 300... 500 - Franio podziwia³ sam siebie, jeszcze nigdy w ¿yciu nie uda³o mu siê zrobiæ tylu pompek naraz. Nagle przysz³o mu do g³owy ¿e....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 24, 2004, 08:44:39
...ze moze zrobic sobie Las Vegas tutaj, w samolocie i to zaraz. Ma przeciez pieniadze przy sobie. W karty gra niezle. Ogra te stwory w trzy karty ze wszystkiego co maja. A jak beda chcieli sie odegrac, to kaze postawic na szali swoj spokoj - niech mu go nikt wiecej nie zakloca.
- Sluchajcie - powiedzial siadajac - mam tutaj karty i pieniadze, moze zagramy?
- Karty? - spytal jeden stwor.........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 25, 2004, 16:52:14
..tak karty.Nie wiecie co to???Hm...Zamy¶li³ siê na chwilê,po czym doda³: "To moze sami zaproponujecie jak±¶ grê? Ja Was nauczê graæ w karty a wy mo¿ecie nauczyæ mnie  jakiej¶ Waszej...Stwory zaczê³y przekrzykiwaæ siê jeden przez drugiego...Kazdy chcial co¶ zaproponowaæ.Trwa³o to za d³ugo i nasz bohater znudzi³ siê w koñcu oczekiwaniem i przerwal ich zajad³± dyskusjê. "Zastanówcie siê w koñcu w co zagramy a ja idê na papierosa..."
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Sierpień 26, 2004, 02:22:00
Franek wróci³ po chwili i zauwa¿y³ ¿e potwory nadal siê k³óuc±.
- CISZA! - krzykn±³ Franiu. Nasta³a cisza. - Mam dobry pomys³. Zagramy w... Rosyjsk± Ruletkê. - Zaproponowa³ po chwili.
- A jak w to siê gra? - Spyta³ jeden ze stworków.
- Bierzesz pistolet, krêcisz bêbnem, przystawiasz do g³owy i strzelasz. Je¶li trafisz na kulê - przegrywasz. - Wyja¶ni³ Franek. Potwory oblcia³y swoje kolejki i przysz³a kolej na Franka. Franek wzi±³ pistolet, zakrêci³ bêbnêm, przy³o¿y³ do g³owy, zamkn±³ oczy i poci±gn±³ za spust. Ciszê rozdar³ huk wystrza³u.
- Aaaaaa!- Krzykn±³ Franek. - To... To... To by³ sen... Z³y sen... - Wyjêcza³ po chwili.
Franek zauwa¿y³ ¿e nadal siedzi na lotnisku. Stwierdzi³ z przera¿eniem ¿e do odlotu ma 5 minut...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Sierpień 28, 2004, 23:41:32
...zerwa³ siê i szaleñczym biegiem rzuci³ siê do drzwi poczekalni....Szamota³ siê tam przez chwilê ze stra¿nikiem,w koñcu wyrwa³ siê i pobieg³ w stronê schodów ruchomych...Zapomnia³ ju¿,gdzie mia³ biec...Zjezdza³ schodami w dól,to znów w górê...I znów w do³ i w górê...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Sierpień 29, 2004, 00:18:39
Nagle znalazl sie w ciemnym pomieszczeniu. Wszedzie bylo pelno desek, o ktore sie potykal. Kurz wlazil mu do nosa i nieprzyjemnie draznil, zmuszajac do kichania.
Franio po omacku szukal wyjscia, ale nie mial pojecia w ktora stone sie obrocic. Wtem potknal sie tak mocno, ze prawie sie przewrocil. Podparl sie instynktownie rekoma. To o co sie oparl okazalo sie starym fotelem. Franio usiadl. Postanowil pomyslec nad tym wszystkim co mu sie dzisiaj przydazylo. Nagle uslyszal jakies tykanie gdzies kolo stop. Pochylil sie i znalaz zegarek. Kiedy wytarl go z kurzu stwierdzil, ze to jego wlasnosc. Rozejrzal sie powoli....
- O rany!!! To tutaj sie wszystko zaczelo, to tutaj ten Alien mnie zaczepil. No tak, wystajaca sprezyna uwiera mnie w tym samym miejscu!
Nagle Franiowi przyszla do glowy mysl, ze moze te wszystkie dziwne wydarzenia byly wytworem jego wyobrazni, podczas kiedy on lezal nieprzytomny. Spadl przeciez z parteru do piwnicy....
I znow poczul ze ktos stoi w kacie.
- Kto tam?
 Witaj! - Powiedzia³ jakis glos
- Kim jeste¶? - Spyta³ nasz bohater.
- Jestem Alien. Obroñca galaktyki. Ostatnia nadzieja ludzko¶ci czy jako¶ tak... - Wyja¶ni³ Alien. - S³uchaj... Mam dla ciebie z³± wiadomo¶æ... - Doda³ po chwili.
- O nie!!!!........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Sierpień 29, 2004, 23:57:35
Franio nie wierzy³ w³asnym oczom i uszom.
- Niech mnie kto¶ uszczypnie - wrzasn±³. - To nie mo¿e byæ prawda, to tylko sen, to tylko koszmarny sen.
Alien podszed³ do niego i zapyta³:
- Czego sie wydzierasz? Nie jestem g³uchy.
Franio z krzykiem wybieg³ z pomieszczenia i ruszy³ w kierunku ogródków dzia³kowych.
Na jednej z dzia³ek kumple Frania - Tygrysek, Królik i K³apouchy - leniwie s±czyli napoje bezalkoholowe...
- Te Królik... marchew ci ro¶nie... - jekn±³ leniwie Tygrysek.
- Widzê... - jêkn±³ Królik.
Wtem przybieg³ zziajany Franio i zawo³a³:
- Przyjaciele, ratujcie mnie... goni± mnie zielone ludziki!!!
- No i czego wrzeszczysz? Nie widzisz, ¿e marchew ro¶nie??? - rzek³ Tygrysek.
- Chcesz w tubê? - spyta³ K³apouchy?
Tego ju¿ by³o Franiowi za wiele, odwróci³ siê i pobieg³ przed siebie. Bieg³, bieg³, zatrzyma³ siê dopiero, gdy us³ysza³ sygna³ przychodz±cego SMSa. Usiad³ na ³awce i zacz±³ czytaæ wiadomo¶æ:
"SMS od Alien:
Ty, Franiem zwany, czytaj co Ci Twój Pan Alien rzecze:
We¼miesz jutro to, co wzi±¶æ mia³e¶ i o godzinie 11 czasu wschodnio-europejskiego zjawisz siê u drzwi mego królestwa. W przeciwnym razie kl±twa spadnie na ciebie i na ca³y Twój ród. Amen."
Franio za nic w ¶wiecie nie móg³ sobie przypomnieæ, z czym mia³ przyj¶æ do Aliena...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 02, 2004, 02:26:04
Cytat: "boo"
"SMS od Alien:
Ty, Franiem zwany, czytaj co Ci Twój Pan Alien rzecze:
We¼miesz jutro to, co wzi±¶æ mia³e¶ i o godzinie 11 czasu wschodnio-europejskiego zjawisz siê u drzwi mego królestwa. W przeciwnym razie kl±twa spadnie na ciebie i na ca³y Twój ród. Amen."


[glow=red]Powiem szczerze i bez bicia ¿e taki SMS dosta³em ja od qmpla. Deczko go zmieni³a mama i jest tu :p. A teraz ci±g dalszy:[/glow]

Franio zamkn±³ oczy. "Muszê to soboe wszystko przemy¶leæ..." pomy¶la³. Nagle us³ysza³ czyje¶ kroki. otworzy³ oczy i uj¿a³ ma³± najwy¿ej 10 letni± dziewczynkê.
- Ty jeste¶ Franio-sama? - Zapyta³a.
- Tak... - Odpar³ Franki.
- Mój pan ciê wzywa. Je¶li dzisiaj nie zjawisz siê w Neo-Tokio 3 ¶wiat spotka zag³ada. - odpar³a dziweczynka poczym obróci³a siê i ruszy³a przed siebie.
- Czekaj! - Krzykn±³ Franio. Dziwczynka zatrzyma³a siê. - Dlaczego w Tokio? - Zapyta³ Franio.
- Po pierwsze nie w Tokio, tylko w Neo-Tokio. Po drugie zosta³e¶ wybrany. Radzê ci siê ¶pieszyæ bo oni zabij± wszytkich i zniszcz± wszystkich. Trzecie uderzenie siê zbil¿a! - Odpar³a nie odwracaj±c siê.
- Kim s± ci naje¼dzcy którzy maj± wszystko zniszczyæ?
- Nie kim lecz czym. Naje¼dzcami s± Anio³y.
- Pos³añcy boscy? Jak one wygl±daj±? - Franio zadawa³ pytania. Dziewczynka u¶miechnê³a siê i powiedzia³a:
- Wkrótce siê przekonasz. NERV czeka na ciebie. Zg³osi siê po ciebie pani Misato Katsuragi. Powodzenia. - Dziewczynka po wyja¶nieniu oddali³a siê w ciszy. Franio wówczas pomy¶la³:...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Megi w Wrzesień 02, 2004, 13:37:53
(...) ¿e musi skorzystaæ z toalety... Szuka³ i szuka³ ( w koñcu kto szuka, ten znajdzie).
Po d³u¿szej chwili zobaczy³ obiekt swojego porz±dania. Wszed³ do ¶rodka... W ¶rodku by³o wilgotno, ciemno, na ¶cianach by³y zacieki i unosi³ sie niemi³y zapach. Nie zastanawiaj±c siê nad warunkami postanowi³ zrobiæ to co mia³ zamiar bo ju¿ czu³, ¿e d³u¿ej nie wytrzyma.
Chwyci³ szybko za klamkê od ubikacji otworzy³ drzwi i w tym momencie dozna³ szoku. Siedzia³ tam....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 02, 2004, 18:30:43
Darth Vader który czyta³ komiks Gwiezdne Wojny...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Wrzesień 02, 2004, 21:42:39
- Moglbys najpierw zapukac - wydyszal zmieszany Vader
- O, przepraszam - odparl nie mniej zmieszany Franio. - ale tutaj sa zasuwki, wystarczy sie zamknac.
- Wiesz, co, wlasciwie to dobrze, ze Cie spotykam. Chcialem zapytac, czy znasz niejakiego Aliena, obronce galaktyki?
- Nooo... zdazylem go poznac, to znaczy.... zamienilem z nim pare slow....
- No i co o nim sadzisz? Mowi prawde?
??? - nie zrozumial Franio
- No, ze jestes Wyzwolicielem i uratujesz nasza planete....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Megi w Wrzesień 05, 2004, 10:44:26
Franiu¶ z³apa³ siê za g³owê i jak nienormalny powtarza³ : "nie, nie , nie , nie"
A towarzysz siedz±cy na klozecie tylko siê przygl±da³....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Wrzesień 05, 2004, 16:25:05
przygl±da³ siê bardzo uwa¿nie, a Franio blad³, zielenia³ i czerwienia³ na zmianê. Nie chcê byæ obroñc± - krzycza³ - nie chcê byæ olimpijczykiem. Chcê mieæ wreszcie ¶wiêty spokój. Zatrzasn±³ z hukiem drzwi toalety i wybieg³ co si³ w nogach na ¶wie¿e powietrze, zostawiaj±c zdziwionego Vadera w ¶rodku. Dziwny go¶æ - pomy¶la³ Vader i z powrotem zag³êbi³ siê w lekturze. Tymczasem w Centrum Miêdzygalaktycznym przed olbrzymim ekranem siedzia³ kapitan Kloss i przygl±da³ siê ca³emu zaj¶ciu z pewnym niepokojem. Z kim ja muszê pracowaæ - mrukn±³. Sami nieudacznicy, nie potrafi± za³atwiæ takiej prostej sprawy. Wygl±da na to, ¿e sam muszê siê tym zaj±æ. Eureka - wrzasn±³ - ju¿ wiem co zrobiê, ten Franek, czy jak mu tam, bêdzie nasz - mam extra plan. W pierwszej kolejno¶ci zajmê siê.........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 05, 2004, 19:26:50
... tym na czym skoñczy³em czyli pójdê umyæ zêby. - powiedzia³ Kloss po czym uda³ siê w stronê ³azienki. Tymczasem nasz Franio szed³ przez park rozgl±daj±c siê nerwowo. Wydawa³o mu siê ¿e wszystko wygl±da inaczej. Usiad³ sobie i zacz±³ rozmyslaæ... Lecz... Jego my¶li nie nadaj± siê do druku. Franio tak sobie my¶la³ a¿ nagle wymy¶li³ ¿eby i¶æ do pewnej organizacji...
- Pójdê i poradzê siê opinji profesionalistów! - Krzykn±³ Franio najg³o¶niej jak umie. Wszyscy w parku spojrzeli na Frania. Zapanowa³a niezrêczna cisza.
- Yyyy... Tego... Hahahaha! - Franio zacz±³ siê g³o¶no ¶miaæ poczym uciek³ z parku.
"Kurde! Co ja wyprawiam?" Pomy¶la³ Franio. Nagle przed sob± zobaczy³ wielkiego s³onia który...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Wrzesień 05, 2004, 23:10:05
siedzial na krzesle i palil papierosa. Na nosie mial okulary.
- Dobrze. - powiedzial slon - Panie Franku. Prosze sie odprezyc i zaczac opowiadac od poczatku.
- ??? - nie zrozumial Franio.
- Prosze mi opowiedziec o swoim dziecinstwie...
Franio nabral tchu w pluca - Ratuuuunkuuuuu!!!!
Slon zmarszczyl trabe: - Az tak zle?....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 06, 2004, 02:30:29
Franio wybieg³ na ulicê i wpad³ pod jad±c± cie¿arówkê. Si³a uderzenia odrzuci³a go na 10 metrów. Nasta³a ciemno¶æ.

Franio unosi³ siê teraz w powietrzu...
- Gdzie ja jestem? A... Tak... Ja nie ¿yjê... - Wymamrota³ Franio. Nagle zauwa¿y³ nadlatuj±c± postaæ. Postaæ zbli¿a³a siê i zbli¿a³a, i zbli¿a³a, i zbli¿a³a a¿ w koñcu siê zbli¿y³a.
- Kim jeste¶? - Spyta³ Franio.
- Jakto kim? Jestem ¦mieræ. Zabieram ciê do piek³a! - Odpar³a ¦mieræ.
- A czy tam jest piwo? - Spyta³ Franio.
- Dusza nie potrzebuje ani jedzenia ani piwa. - Odpar³a ¦mieræ próbuj±c z³apaæ Frania.
- Nie ma  piwa? NIE CHCÊ UMIERAÆ!!!!!!!! - Wrzasn±³ Franio poczym otworzy³ oczy.
- G... Gdzie ja jestem? - Wyszepta³ Franio, rozgl±daj±c siê po pokoju. Nagle otworzy³y siê drzwi i do pokoju wesz³a kobieta o (!) fioletowych w³osach.
- Jestem Misato Katsuragi. G³ówno-dowodz±ca wszystkimi operacjami. Witaj w NERVie. Bu uprzedziæ twoje pytania: Piwo siê skoñczy³o, papierosów te¿ nie ma... - Misato gêba siê nie zamyka³a a Franio s³ucha³, s³ucha³, s³ucha³, s³ucha³, s³ucha³, s³ucha³... - I jeszcze jedno. Nie wypu¶cimy ciê z kwatery NERVu a¿ do odwo³ania...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Wrzesień 07, 2004, 07:34:49
A co ja tu bêdê robi³?
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Wrzesień 07, 2004, 11:13:50
-Noooo, wiesz.....tutaj wlasciwie nie ma nic do roboty.
Franio zrobil zmartwiona mine.
- W ostatecznosci, jak juz sie bedziesz strasznie nudzil, to mozesz polowic ryby w tamtym akwarium... Ale robakow nakop sobie sam. Tam jest lopata.
Franiowi nagle przyszlo do glowy: 'A moze by tak zrobic podkop?'....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 07, 2004, 16:54:48
Franio wyszed³ na dwór. By³o tam zadziwiaj±co jasno. Franio spojrza³ na zegrek.By³ bardzo zdziwiony. Na zegarku by³a 22:32 a mimo to na dworze ¶wieci³o s³oñce.
- Co do...  - Franio nie kry³ zdziwienia.
- To jest GeoFront.  Kwatera NERV.  Zosta³e¶ wybrany na jednego z trzech. A dok³adnie z 5 ale o tym poo¼niej.
- Co mam robiæ?
- Bêdziesz pilotowa³ jednostke 01.  - Misato by³a bardzo bezpo¶rednia.
- Dobrze... Mo¿e pó¼niej... Teraz muszê siê tu rozejrzeæ. - Powiedzia³ Franio a gdy Misato sie oddali³a zacz±³ bawiæ siê w archeologa :D. Daleko siê jednak nie dokopa³. Zatrzyma³a go gryba stalowa p³yta... Franio zrozuma³ ¿e jest uziemiony w GeoFront'cie.
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Bia³a w Wrzesień 08, 2004, 18:15:29
Poczu³ siê nies³ychanie rozczarowany. Oburzony usiad³ na ziemi i z nudów zacz±³ ³apaæ muchy. Zacz±³ opracowywaæ plan ucieczki. My¶la³ bardzo g³êboko i stara³ siê rozrysowaæ w g³owie strategie dzia³ania. Po d³u¿szej chwili Franio jednak odrzucia³ wszelkie koncepcje. Poczu³ siê znuzony i po³ozy³ siê spaæ.
Nie pospa³ jednak d³ugo. Ubudzi³ go cichutki g³osik. Otworzy³ oczy i ujrza³ nad sob± postaæ m³odej dziewczyny.
Kim jeste¶?- spyta³
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Szeger w Wrzesień 08, 2004, 21:08:16
nie pytaj!!!! tylko szybko podrap mnie po plecach-odpar³a m³ódka....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 08, 2004, 21:28:49
Franio podrapa³ dziewczyne.
- Dziêki. Te placy gryz³y mnie ju¿ od d³u¿szego czasu. - Odpara³a.
- Kim jeste¶? - Spyta³ Franek.
- Mam na imiê Ayanami Rei. Podobnie jak ty jestem pilotem...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: WERTY w Wrzesień 14, 2004, 19:05:34
Podobnie jak ty jestem pilotem i podobnie jak ty chce z t±d uciec.
Siedz±c, rozmy¶laj±c Franiowi przysz³a do g³owy jedna my¶l.......
Nie zastanawiaj±c siê podeszli do g³ównego wej¶cia. Przy nich sta³ stra¿nik. Niewiedzieli jak go obej¶æ. Ayanami Rei podesz³a do stra¿nika pokaza³a swoje z±bki, pokryjomu wyci±gnê³a metalowego prêta (którego schowa³a wcze¶niej) i niechc±cy uderzy³a stra¿nika.
Podbiegaj±c do samej bramy zdziwili siê, ¿e siê ona otwar³a. Wybiegli poza ni± i zobaczyli .........
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 14, 2004, 19:18:34
Gigantyczn± istotê walcz±c± z czo³gami, samolatami itp, która dodatku niszczy³a piêkne miasto. Franio i Rei patrzyli na tê scenê krótk± chwilê poczym Franio zapyta³:
- Idziemy na piwo?
- Ta... - Odpr³a Rei. Miê³y 2 godziny gdy do baru wpad³a Misato. W jej oczach p³on±³ ogieñ.
- Co wy tu robicie? - Wydar³a siê do podchmielonych pilotów.
- My tu... hep... pijemy... - Wyjêcza³ Franio.
- Ale siê schla³am... - Jêknê³a Rei po czym spad³a z krzes³a. Nagle do baru wpadli ¿o³nierze, wynie¶li Frania i Rei i w kwaterze NERVu za³adowli do dwóch robotów.
- Roboty na stanowiska! - Jêknê³a Misato.
- Zrozumiano! - Krzykn±³ kto¶ z centrum dowodzenia.
- Roboty na stanowisch! - Krzykn±³ kto¶ inny.
- Wystrzeliæ! - Powiedzia³a Misato.
Nagle roboty z wielk± prêdko¶ci± zosta³y wyniesione na powierzchniê gdzie szala³ potwór...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Bia³a w Wrzesień 18, 2004, 13:36:33
Potwór niszczy³ wszystko. Rozjuszony biega³ i wygl±da³o na to, ze nic nie jest w stanie go pokonaæ.
- Rei! Pomocy!- krzycza³ Franio przez mikrofon do dziewczyny
- Franek, jak mo¿esz! Nie rozumiesz, ¿e musimy walczyæ?!- odkrzykne³a ze ³zami w oczach Rei- Nie mamy innego wyj¶cia. Musimy pomóc!
Franio otrze¼wia³ w jednej chwili. Zrozumia³, ¿e od tej chwili wszystko zale¿y od niego i Rei. Jego pierwsza misja... Nie mo¿e jej zawaliæ. Musi udowodnic, ¿e nie jest nieudacznikiem za którego wszycy go bior±.
Nacisn±³ zdecydowanie jeden z przycisków robota...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Wrzesień 19, 2004, 12:39:38
Robot ruszy³ z wielk± prêdoko¶ci± na potwora ale go omin±³ i przewróci³ siê. Potworek z³apa³ robota za g³owê i podniós³ w górê. Nagle zacz±³ uderzaæ w g³owê robota du¿± ig³± wychodz±c± z rêki. Udetzy³ 3 razy a za czawartym pu¶ci³ robota który przelacia³ przez kawa³ek miasta poczym uderzy³ w budynek.
- Franek! - Krzyknê³a Rei.
Robot Franka siedzia³ oparty o budynek ze zwieszon± g³ow±. ¯ó³te ¶wiat³a w oczach robota zgas³y. Nasta³a cisza.
- Franek! Franek! Cholera! - Rei by³a strasznie poruszona zaistania³± sytuacj±.
Nagle w oczch robota Franka zapali³o siê czerwone ¶wiat³o a robot podnió¶³ siê i wyskoczy³ w powietrze.
- Co do... - Jêknê³a Rei.
Robot wyl±dowa³ na twarzy potwora poczym wybi³ siê w powietrze i wyl±dowa³ kilkadziesi±t metrów od potwora. Robot obróci³ siê i ju¿ mia³ udzreyæ potwora gdy uderzy³ w pole które wytworzy³ potwór. Robot z³apa³ za ¶rodek tego pola poczym jednym ruchem rozerwa³ je niszcz±c w ten sposób system obronny potwora. Robot z³apa³ potwora za rêce poczym wykêci³ mu je z tak± si³± ¿e je z³ama³. Porwór zajêcza³ poczym przelecia³ przez prawie ca³e miasto poniewa¿ robot go kopn±³. Robot podbieg³ do potwora który nagle siê podnió¶³ chwyci³ siê robota i wybuch³. Nagle z ognia wyszed³ robot.
- Fanek... to ty? - Wyszepta³a Rei patrz±c na robota...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Październik 15, 2004, 08:26:28
Franek spojrza³ na Rei nieprzytomnym wzrokiem.
- Kto mnie wcisn±³ do tego scenariusza? - zapyta³. Nie dla mnie takie przygody. Przecie¿ mia³em zostaæ olimpijczykiem. ¦wiat Evangeliona - to nie dla mnie. Chcê zostaæ miêdzygalaktycznym bohaterem - wrzasn±³ z ca³ych si³. Przecie¿ w³a¶nie w tym celu powo³ano mnie do ¿ycia... Ej re¿yser... chcê wróciæ do siebie, na swoje 10.000 piêtro. Muszê to wszystko przemy¶leæ...

Siedz±c we w³asnym zakurzonym fotelu rozmy¶la³ Franek o swoich przygodach i przysz³o mu do g³owy, ¿e mi³o by by³o mieæ w tym zafajdanym ¶wiecie bratni± duszê, kogo¶ kto bêdzie my¶la³ tak jak on i nie rzuci go na po¿arcie Alienowi.
Gdy us³ysza³ pukanie do drzwi, wcale nie mia³ ochoty otwieraæ, ale pukanie stawa³o siê coraz g³o¶niejsze.
- Czego tam? - krzykn±³ nie ruszaj±c siê z fotela...
- Franek otwieraj, bo mi futro marznie... Re¿yser da³ mi tu robotê, mam byæ twoj± bratni± dusz±.
Za drzwiami sta³ nied¼wied¼ brunatny i u¶miecha³ siê od ucha do ucha.
- Ej misiek... nie pomyli³e¶ bajki? Z kim ja muszê pracowaæ........
- Taki ze mnie misiek, jak z ciebie bohater. No ju¿ - wciskaj siê w mundurek i idziemy na spacer. Byle szybko, bo za nadgodziny z tob± nikt mi nie zaplaci.
Mi¶ka wkurzy³a trochê niedzia³aj±ca winda, ale co tam... Wzi±³ Franka na grzbiet i ruszy³ schodami w dó³. Jednak ani jeden, ani drugi nie przeczuwa³, ¿e na 67 piêtrze.............
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Październik 18, 2004, 21:45:06
....ze na 67 pietrze nie bedzie dzialac klimatyzacja.
- O rany julek, alez tu goraco, a jeszcze ty jestes taki ciezki - poskarzyl sie Misiek.
- Nie narzekaj. Niesiesz mnie nie z mojej winy.
- Nie?
- Nie, to przeciez nie ja napisalem ten pokopany scenariusz. Myslisz, ze mi odpowiada jazda na grzbiecie niezbyt czystego i, delikatnie mowiac, nieladnie pachnacego futrzaka?
- O, zesz ty - Misiek zdenerwowal sie nie na zarty - Zlaz ze mnie.
- Hmm...przepraszam, zapomnij co przed chwila powiedzialem.... - Franio zawstydzil sie chwili swojej slabosci.
- Zlaz - glos Miska wskazywal, ze nie bedzie zadnej dyskusji.
Franio zeskoczyl z plecow 'futrzaka', a Misiek..... sciagnal futro.
- O rany! - powiedzial Franio, gdy spod klebow klakow wyjrzal......
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Październik 19, 2004, 01:47:56
.... wyjrza³ porucznik Colombo i szczerz±c zêby krzykn±³ "suprise". Dla zestresowanego Franka tego ju¿ by³o za wiele. Z wra¿enia zrobi³ siê purpurowy, potem zielony, zakrêci³o mu siê w g³owie i pu¶ci³ pawia na u¶miechniêtego od ucha do ucha go¶cia...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Kreton w Październik 20, 2004, 00:50:24
Porucznik Columb pad³ na ziemie jak d³ugi powalony mi³ym zapachem. Franio rushy³ do wyj¶cia. Wybieg³ przed dom gdzie wpad³ pod cie¿arówkê. Si³a ude¿enia odrzuci³a go na 10 metórw. Franio bêdzie mia³ teraz proces o ucieczkê z miejsca wypadku jak go znajd± oczywi¶cie poniewa¿ Frano...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Październik 26, 2004, 09:12:13
poniewa¿ co jak co, ale sztukê kamuflowania Franek opanowa³ do perfekcji. Pogna³ wiêc przed siebie, a misiek/Colombo za nim. Przebiegaj±c przez park Franek opad³ z si³. Usiad³ pod drzewem, a Colombo z wielkim trudem przycz³apa³ za nim.
- Chyba brak Ci kondycji - stwierdzi³ Franio spogl±daj±c na wyczerpanego porucznika.
- Eeeeee nie, tylko nie jad³em jeszcze ¶niadania.
Wyci±gn±³ z kieszeni kanapkê ze smalcem i zacz±³ je¶æ.
- Rany boskie - krzykn±³ Franek - to ma byæ twoje ¶niadanie??? Po tym chcesz mieæ si³ê???
Ej re¿yser... bud¿et przekroczyliscie czy co.... ¿e tak go karmicie... Chyba wezmê sprawy w swoje rêce, bo jak tak dalej pójdzie to doprowadzicie go do ¶miertelnego zej¶cia... Chod¼ Colombo.... zapraszam Ciê za ¶niadanie................
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Mia w Październik 29, 2004, 14:01:51
....Franio zaprowadzil Colombo do malutkiej hiszpanskiej knajpki w Mrocznym Zulku.
Gdy kelner przyniosl karte, Franio wybral egzotycznie brzmiaca nazwe i zlozyl zamowienie.
Kelner przyniosl dwa wielkie talerze, nakryte pokrywkami, a za nim przywedrowal tak smakowity zapach, ze nawet Franio poczul ssanie w zoladku. Podniosl swoja pokrywke i zobaczyl......jedna fasolke. Spojrzal na talerz Colombo - on mial to samo na woim talerzu.
Franio poczul sie zalamany,ale postanowil ze sie nie da. Zawolal kelnera:
- Co to jest? Co to ma znaczyc? - nakrzyczal na mlodego chlopca.
- To jest panskie zamowienie.
- Ja zamawialem obiad, a nie fasolke na talerzu.
- Alez to jest wlasnie potrawa, ktora pan zamowil.- po chwili dodal szeptem - A zreszta to nie jest taka zwykla fasolka...
- Nie???
- Nie, to fasolka magiczna. Prosze spojrzec, jak podniesie pan talerz z tej strony, o tak - w tym momencie ujal brzeg talerza ze swojej strony do gory - to ona zejdzie na....
Kelner zaniemowil, bo fasolka, mokra od wody w ogole sie nie poruszyla.
- O rany - odblokowal sie kelner - kucharz znow pomylil garnki.....
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Grudzień 04, 2004, 08:55:58
Franek i Colombo byli tak g³odni, ¿e w jednej chwili przestali my¶leæ g³ow±, a zaczêli ¿o³±dkami. Z³apali fasolki i po³knêli je w jednej minucie nie daj±c kelnerowi dokoñczyæ zdania. Rany Boskie panowie - wrzasn±³ kelner - w³a¶nie chcia³em powiedzieæ, ¿e przez pomy³kê kucharza dostali¶cie fasolki zapomnienia. O rany co ja teraz zrobiê, wywal± mnie z roboty, zamieszkam pod mostem, nie bêdê p³aci³ alimentów... o ja nieszczê¶liwy...
Franek spojrza³ na swojego kompana i ze zdziwieniem zapyta³: "Kto¶ ty?" Po jak± cholerê ja tu przyszed³em? A jak ja siê nazywam? Nieeee paaaaamiêêêêêtaaaaam!!! Ju¿ wiem! Eureka! Jestem Batmanem! I z tymi s³owami wyskoczy³ przez okno, a zdezorientowany Colombo za nim...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Czerwiec 21, 2005, 21:35:55
Dlaczego w³a¶ciwie przestalimy pisaæ ksi±¿kê? Mo¿e od¶wie¿ymy ten temacik? Co wy na to?
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: emh w Czerwiec 22, 2005, 00:23:03
Pewnego razu Boo zajrza³± na forum. Natknê³a siê na temat: Piszemy ksi±¿kê. I postanowi³a go od¶wie¿yæ. Ewa jak tylko siê o tym dowiedzia³a natychmiast zaczê³a czytaæ to, co do tej pory zosta³o sp³odzone. I... :D
Dam Wam znaæ jak przeczytam... :D Ale pomys³ super!!1
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Agniesia w Czerwiec 22, 2005, 12:18:07
Szczê¶liwym trafem za oknem sta³ ¶mietnik. Kiedy Franek siê ockn±³, zobaczy³ le¿±ce obok siebie czarne worki na ¶mieci. S±dz±c, ¿e to jego peleryna, za³o¿y³ j± sobie na plecy i ju¿ chcia³ wyskoczyæ ze ¶mietnika. Wtem uj¿a³ Colombo. "Przecie¿ to Robin"- pomy¶la³. Wzi±³ wiêc nieprzytomnego kompana na rêce i ruszy³. "Tylko gdzie ja postawi³em Batmobil??"- pomy¶la³ i rozej¿a³ siê. W pewnym momencie jego oczom ukaza³ siê znajomy widok: czrna, sportowa bryka... ale dlaczego siedzi w niej jaki¶ facet? Nie wiele my¶l±c Franek wzi±³ owego mêszczyznê za fraki i wywali³ go z "Batmobilu", wrzuci³ na tylne siedzienie "Robina" i odjecha³. Mêszczyzna sta³ na ulicy i gapi³ siê oniemia³y w stronê w któr± dojecha³ "Batman", kiedy podszed³ do niego kumpel i zdziwiony zapyta³: "Stary! Gdzie twoja bryka??"...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Czerwiec 24, 2005, 00:21:50
No w³a¶nie...jako¶ nam siê zapomnia³o o naszj ksi±¿ce...Jak tylko nadrobiê zaleg³osci z forum bêdê dopisywaæ :D
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: emh w Czerwiec 28, 2005, 15:28:05
No, ja te¿ jestem do ty³u z postami. A nie by³o mnie tylko 6 dni!!! Tak¿e na razie wyobra¼nia u mnie jak pustynia!!! :D
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Lipiec 02, 2005, 09:33:53
Nooo w³a¶nieee yyyyyy, moja bryka, jaki¶ palant wywali³ mnie na ¶rodek ulicy i odjecha³ moooooj± bryyyk± :506: Jako¶ dziwnie siê zachowywa³. Co ja teraz zrobiê :506: Co powiem ¿onie :506: Na ulicy zauwa¿y³ ¶lady opon - jego opon. Ruszy³ tym tropem maj±c przed oczami wizjê rozw¶cieczonej ¿ony :535: Szed³, szed³, a ¶lady doprowadzi³y go do.......
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: emh w Lipiec 07, 2005, 17:26:58
A mnie ci±gle brak czasu, ¿eby przeczytaæ ten utwór!!!! :( :( :(
S± gdzie¶ mo¿e dostêpne jakie¶ streszczenia? ...
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: Misioza w Lipiec 08, 2005, 00:31:42
Ewcia musisz czytaæ posty :D Jeden po drugim :D
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: emh w Lipiec 09, 2005, 23:19:22
Kurcze! Kiedy? Nie by³o mnie dwa dni a tu ju¿ czeka³o na mnie 140! Jak Wy sobie dajecie radê po dwutygodniowym urlopie??? Horror!!! Ale kiedy¶ siê wezmê!!!! :D
Tytuł: Piszemy ksi±¿kê
Wiadomość wysłana przez: boo w Lipiec 10, 2005, 09:37:19
Heh po ubieg³orocznym urlopie mia³am do przeczytania prawie 800 postów. Ciê¿ko mi by³o wyj¶æ z forum   ;)