Autor Wątek: Przerosty bądź zanik tkanki podskórnej przy insulinoterapii  (Przeczytany 887 razy)

Offline Rafał

  • Bezcukrowy
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Czy ktoś z Was miał u siebie problem z zanikiem lub przerostem tkanki podskórnej podczas stosowania insuliny podskórnie (czy to w penach czy przy korzystaniu z pompy insulinowej)? Jak wyglądają takie zmiany? Jak te zmiany wpływają na działanie insuliny i wyrównanie cukrzycy? A może powodują również jakieś inne problemy? Czy udało Wam się cofnąć te zmiany, a jeżeli tak, to w jaki sposób uporaliście ze swoim problemem? Czy po jakichś konkretnych insulinach ryzyko wystąpienia tych zmian jest większe? Bardzo proszę napiszcie jak to było u Was.

Offline lestek27

  • Light
  • ***
  • Wiadomości: 173
  • Paradigm VEO, Sure-T
    • Zobacz profil
Odp: Przerosty bądź zanik tkanki podskórnej przy insulinoterapii
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 13, 2017, 16:14:38 »
Moja 5 letnia córka korzysta z pompy i na pośladku pojawił się jej zanik podskórnej tkanki tłuszczowej.  Stosowaliśmy Novorapid.  Po wizycie u Pani dr zalecono zmianę wkłuć na teflonowe a insulinę na Humalog.  Wygląda to po prostu jak wgłębienie w skórze. Jakby zapadło się ciało.  Jesteśmy świeżo po 10 zabiegach laserem.  Efekty podobno można zaobserwować po ok 2 tygodniach od zakończenia zabiegów.

Offline Rafał

  • Bezcukrowy
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Przerosty bądź zanik tkanki podskórnej przy insulinoterapii
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 13, 2017, 21:23:07 »
Dziękuję lestek27.
Czy wkłucia zakładaliscie córeczce tylko na posladkach czy również w innych miejscach? Jak długo choruje Wasza córka?
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2017, 21:36:56 wysłana przez Rafał »

Offline lestek27

  • Light
  • ***
  • Wiadomości: 173
  • Paradigm VEO, Sure-T
    • Zobacz profil
Odp: Przerosty bądź zanik tkanki podskórnej przy insulinoterapii
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 13, 2017, 23:51:36 »
Córka choruje od 2 lat. Najpierw krótko pełny potem 7 miesięcy remisji potem znów ok 3 miesiące pełny i od maja zeszłego roku pompa. Pani dr doradziła żeby na lato dać spokój  z rękami i nogami bo odsłonięte  a brzuch to nie bo szczupła córa jest tylko dawać jeden miesiąc w jeden pośladek a drugi w drugi i tak robiliśmy. Jakoś niedawno zauważyliśmy ten zanik jak już przeszliśmy na nogi. Teraz będziemy rotować. Ręce nogi i jeden pośladek - ten zdrowy i czekamy czy będą efekty po laserach.

Offline Rafał

  • Bezcukrowy
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Przerosty bądź zanik tkanki podskórnej przy insulinoterapii
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 15, 2017, 21:44:30 »
Dziękuję za odp.
Lestek27 - czy jesteś pewien, że Pani Dr zaleciła zmianę na teflonowe? A może na metalowe (słyszałem, że to z teflonowymi jest problem). Ja choruję od 18 lat i cały czas na penach. Raz na jakiś czas pojawiają się jakieś zmiany, ale wystarcza zmiana miejsca wkłucia i po kilku tygodniach zmiany znikaj a. Trudno mi ocenić, czy te zmiany to przerost, czy zanik tkanki tłuszczowej. Mam wrażanie, że miałem jeden i drugi problem, ale nie przejmowałem się nigdy za bardzo tymi zmianami, bo same znikały. Ostatnio zauważyłem, że mam coraz więcej "bezbolesnych miejsc" i trochę mnie to martwi. Przymierzam się do zakupu pompy i chciałem uzyskać trochę informacji nt., również odnośnie lipoatrofii i lipohipertrofii. Będę wdzięczny za info czy zmiany u Waszej córeczki zniknęły i czy wszystko ok. Dzięki i pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Luty 15, 2017, 21:47:02 wysłana przez Rafał »

Offline lestek27

  • Light
  • ***
  • Wiadomości: 173
  • Paradigm VEO, Sure-T
    • Zobacz profil
Odp: Przerosty bądź zanik tkanki podskórnej przy insulinoterapii
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 16, 2017, 08:27:10 »
Jestem pewien co do wkłuć. Prawie zawsze zakładam je ja więc nie da się nie wiedzieć jakie zakładam. Wiem że zawsze w takich przypadkach stosuje się metodęzmiany wkłuć i insuliny lub jednej rzeczy z tych dwóch. Do tego oczywiście zmiana miejsca wkłucia. Pani dr powiedziała też że nie ma wcale pewności że to pomoże i że nie wiadomo czy gdybyśmy nic nie zmienili to mogłoby się już coś takiego nie pojawić. Mówiła też że miała też jeden przypadek kiedy osoba musiała wrócić do penów bo na pompie pojawiały jej się zaniki (tu zaznaczyła że to najgorsza z możliwych opcji) Obserwujemy dalej miejsca wkłuć. Wczoraj pierwszy raz założyłem na rękę. Płaczu było sporo ale wyjścia nie ma. Jedna noga już dostała swoje, druga też, na pośladku sensor, na drugim zanik więc odpada to zostają ręce.