Cukrzyca > Cukrzyca a inne choroby

Choroby autoimmunologiczne.

(1/4) > >>

mania:
Co "starsi" użytkownicy forum na pewno pamiętają nasze rozważania o wpływie genów. Wtedy byli tylko nielicznie u których w rodzinie bywały choroby autoimmunologiczne. I się zastanawiam jak jest u Was teraz? U nas jak Jerz zachorował mieliśmy wrażenie że nikt żadnych chorób autoimmunologicznych nie miał bo w sumie nie wiedzieliśmy że są inne  i szukaliśmy cukrzycy T1. Na dzień dzisiejszy już wiem że 2 siostry mojej babci miały problemy z tarczycę a córka jej brata miała łuszczycę. W tej chwili-:
- ja , Zuzia  i kilka bliższych i dalszych kuzynek mamy zdiagnozowane  Hashimoto,- syn siostry ciotecznej ma świeżo stwierdzoną celiakię (8 latek) a jego 6 letni brat ma podejrzenie łuszczycy.

lestek27:
Gdzieś czytałem że cukrzyca dziedziczna nie jest ale dziedziczna jest skłonność do autoimmunologii.
Znaczyło by to że jednak geny mają tu znaczenie i jeśli my chorujemy na jakąś autoimmunologiczną chorobę to możliwe jest że nasze dzieci też zaatakuje ich własny organizm.

Malalcia:
U mnie w rodzinie cukrzycy T1 nie ma. Ale auto jest mnogo. Moja mama to chyba w jej przypadku lepiej powiedzieć czego nie ma (bo się sypie wszystko), moja teściowa miała kłopoty z tarczycą (na co umarła w ciągu 2 dni do tej pory nie wiadomo), a babcie mojego męża miała raka trzustki. U mnie badania niby ok ale zaczęły się problemy ze skórą, jakieś uczulenia etc. więc też coś wylezie pewnie. Więc podejrzewam, że obciążenie u Weroniki było a ona urodzona z niską wagą urodzeniową (2000 kg ważyła), potem ciągle chora i się popsuło. A z perspektywy czasu wiem, że na długo przed zachorowaniem było coś nie tak, ale jak lekarzom mówiłam to zwałkę na to robili. Wiadomo człowiek się nie zna więc jak lekarz mówił, że ok to ok.

mania:
Szkoda tylko że lekarze przy diagnozie dziecka i przeprowadzając wywiad z jakże ważnymi informacjami  >:(typu moje i męża wykształcenie  >:(, czy dziecko ma swój pokój itd. :o nie powiedział mi ze powinnam obserwować siebie, męzą  i rodzeństwo Jurka bo mogą się pojawić jakieś schorzenia o charakterze autoimmunologicznym. A jak chciałam skierowanie od lekarza rodzinnego na badania TSH u 12 latki to pani dr patrzyła na mnie jak na wariatkę szukającą chorób. To co obserwuje w swojej rodzinie wskazuje na to że jednak te geny mają całkiem spore znaczenie.

Malalcia:
Lekarze to się znają nie na tym co potrzeba zwłaszcza ci 1 kontaktu siedzący od 30 lat w 1 przychodni. Z takim to można długo i namiętnie podyskutować a skończy się tym, żeś debil i nie masz o niczym pojęcia. (Właśnie niedawno zmieniłam lekarza bo nawet zleceń na wkłucia babsztyl nie chciał wypisywać, a 10 opakowań pasków to normalnie żebranie było bo po co tyle mi).

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej