Autor Wątek: Obawy naszych dzieci  (Przeczytany 23506 razy)

Offline Misioza

  • Administrator
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3861
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« dnia: Październik 12, 2004, 13:00:44 »
Jesli mieliby¶cie wyszczególniæ obawy swego dziecka albo lêki zwiazane z cukrzyc±,to jakie by to by³y??? We¼cie pod uwage dom,szko³ê przedszkole i inne...
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Offline tomi32

  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 12, 2004, 17:54:05 »
Na moim s³odziaczku brzemiê odcisn±³ szpital . Do dzisiaj jeszcze wspomina negatywnie wizytê ( opowiada o soczkach do których by³ pod³±czony - tj kroplówkach ) Opowiada innym dzieciom ¿e by³ w szpitalu i ¿e by³o mu ¼le . Na razie nie zauwa¿am lêków codziennych zwi±zanych z funkcjonowaniem cukrzycy . Wiadomo czasami trzeba z nim mediowaæ miejsce wk³ucia albo biegaæ kwardans za nim w celu iniekcji . Dalszych do¶wiadczeñ nie mam - wkrótce pewnie sie pojawi± . My¶lê sobie ¿e ³atwiej maluchom zaakceptowaæ pewne sprawy jak widz± kumpelki kumpli z podobnym problemem .
Kubal nie móg³ zaakceptowaæ weflonu w szpitalu a¿ do momentu jak zobaczy³ ¿e inne dzieci te¿ go maj± , wtedy by³o mu ra¼niej . Jak pozna innych cukierków zobaczy ¿e ta¿ dostaj± insulinkê i maj± badan± glikemiê to te¿ mu bêdzie ra¼niej ,
 ;)  :grin:  :razz:

Offline Misioza

  • Administrator
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3861
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 12, 2004, 23:59:29 »
Z w³asnych obserwacji widzê,¿e Martynka nie ma wiêkszych problemow z akceptacja w grupie...Niekiedy powtarza pytania dotycz±ce cukrzycy: dlazcego ona ma a ja nie,dlacego inne dzieci nie maj±...Jest ¶wiadoma swojej cukrzycy i wie co nale¿y robiæ,gdy poziom jest niski,wie kiedy odaæ glukagon,wie co robiæ gdy jest za wysoko...Chêtnie t³umaczy dzieciom wzystko,opowiada o insulinie,o robieniu poziomów:-) Z tym nie ma problemów:-)
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Offline boo

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 13, 2004, 01:37:12 »
Paulina te¿ nie ma wiêkszych problemów, ale widzê ¿e jest spokojniejsza, kiedy jestem w pobli¿u. Nie tak dawno przeszlismy z humulinu na humalog. Jednak mia³a obawy czy poradzi sobie z zastrzykami w szkole je¶li poziom bêdzie nie taki jak trzeba. Wiêc narazie rano zostali¶my przy humulinie, humalog podajemy do obiadu i kolacji.
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Offline Mia

  • Mega Nałóg
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 2843
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 13, 2004, 12:45:50 »
Jak na razie nie zauwazylam zadnych powaznych obaw u mojego dziecka. Mysle, ze duzo dalo mu to, iz chodzi do przedszkola z innymi 'cukiereczkami'.
AC Spirit Combo, Rapid-D Link (metalowe) 6mm

Pozdrófka, Mia

Offline Monika

  • Mega Nałóg
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3016
    • Zobacz profil
Re: Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 13, 2004, 14:34:02 »
Cytat: "Misioza"
Jesli mieliby¶cie wyszczególniæ obawy swego dziecka albo lêki zwiazane z cukrzyc±,to jakie by to by³y??? We¼cie pod uwage dom,szko³ê przedszkole i inne...


wiem ze juz raczej do dzieci sie nie zaliczam ale ...

Lêki ...
boje sie tego ze zemdleje gdzies i nikt mi nie pomoze,
boje siê zeby nie "poczêstowaæ" mojego przysz³ego dziecka cukrzyc± (chociaz wiem ze nic nie moge zrobiæ)
nie lubie mówiæ o tym ze jestem chora, poniewaz nie chce aby traktowano mnie jako¶ inaczej ... pragne wzglêdnej normalno¶ci.
....to takie podstawowe lêki :|
Pozdrawiam Monika  :smile:

Offline monia

  • Mega Nałóg
  • Pełna Słodycz
  • *****
  • Wiadomości: 1513
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 14, 2004, 15:37:17 »
Hym...Damianek nie bardzo mo¿e mi powiedzieæ czego siê obawia, ale nie wygl±da na lêkliwe dziecko. Na pewno jest synkiem mamusi i to ja gdy jestemw  pobli¿u muszê robiæ mu pomiar, nikt inny mu wtedy nie odpowiada. No je¶li mnie nie ma "zadowoli" siê pomiarem zrobionym przez tatusia. Szpitali Damianek siê nie boi, ani te¿ lekarzy bo odk±d siê urodzi³ non stop mia³ z tym doczynienia (niestety).
Mam nadziejê, ¿e uda mi siê w miarê jak bêdzie rós³ pokazaæ ¿e nie ma siê czego obawiaæ, ¿e nie ró¿ni siê od swoich rówie¶ników...
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Offline Sylka

  • Super light
  • **
  • Wiadomości: 47
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 22, 2006, 21:14:42 »
Hej. A nasz Gracek histerycznie boi siê wszystkiego co sie wi±¿e z bólem. Boi siê wymiany wk³ucia, boi sie wizyt w poradni diabetologicznej w szpitalu, boi siê nawet ulicy Wroñskiego we Wroc³awiu (tam w³a¶nie jest klinika gdzie jest leczony - dla mniej wtajemniczonych). Jak tylko wchodzimy w okolice szpitala jest marudzenie i p³acz, jak wchodzimy do gabinetu ju¿ jest p³acz i pocz±tki histerii, a jak lekarz chce go zbadaæ wtedy to ju¿ koniec, nie da siê nawet dotkn±æ.  Przez jaki¶ rok od zdiagnozowania cukrzycy ba³ siê nawet s³owa plaster (kojarzy³ mu siê z wenflonami, które mia³ podczas pobytu w szpitalu).Ostatnio byli¶my na bilansie 4 latka i ze strachu nie chcia³ nawet popatrzeæ na tablicê do badania ostrosci wzroku, tê z kaczuszkami itp. Mam problem bo musze i¶æ do ortopedy i nie wiem jak go do tego przekonaæ. O bilansie rozmawiali¶my z nim 2 tygodnie, opowiada³am, ze nikt mu tam krzywdy nie zrobi, nie bêdzie k³u³ itp. i co, i nic to nie da³o. Moje dziecko ma lêk przed fartuchem i obcymi osobami zwi±anymi z medycyn±. A ja nie wiem jak sobie z tym lêkiem poradziæ.

Offline monia

  • Mega Nałóg
  • Pełna Słodycz
  • *****
  • Wiadomości: 1513
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 22, 2006, 21:19:51 »
Spojrza³am na swój post pisany dwa lata temu :) Trochê siê od tego czasu zmieni³o. Damianek bez problemu mo¿e mi ju¿ powiedzieæ czego siê obawia, nie ma te¿ problemu aby kto¶ inny zmierzy³ mu cukier. A je¿eli chodzi o pobyty w szpitalu to jak ostatnio byli¶my na biopsji, by³ najdzielniejszym pacjentem na oddziale, przy pobieraniu krwi i zak³adaniu wenflona (musieli robiæ to dwa razy bo 1 wenflon mu siê zapcha³) nie uroni³ ani jednej ³ezki, poprostu le¿a³ sobie na luzaka :D :D :D Mój ma³y dzielny synek  :grin:  :grin:  :grin:
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Offline Misioza

  • Administrator
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3861
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 22, 2006, 23:38:10 »
Sylwia, Ty¶ka te¿ mia³a takie lêki...Nawet dr us³ysza³,¿e go nie lubi :D Raz da³a siê osluchaæ a raz robi³a histeriê.Nie znosi³a ludzi w okularach,bo kojarzyli siê z lekarzami.Normalnie mia³am cyrk.Wszyscy lekarze (kobiety i mê¿czy¼ni) z którymi mamy do czynienia nosz± okulary! Takie zachowanie pojawia siê w trzecim roku ¿ycia dziecka.Zaczyna baæ sie starszych osób,które maj± zmarszczki. To mija,ale trzeba dziecku t³umaczyæ...a mo¿e przywie¼ z pracy bia³y fartuch :-) i za³ó¿ go w domu? Niech siê przyzwyczaja.Ja wiem,ze mo¿e to glupi pomys³,ale warto spróbowaæ. Mo¿e niech Gracek robi tobie zastrzyki,poziom...Pobawcie siê,¿e on jest lekarzem :-) U nas to pomog³o :-)
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Offline Monika

  • Mega Nałóg
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3016
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 22, 2006, 23:58:41 »
mozesz tez dac ponosic fartuch Grackowi ;)
Pozdrawiam Monika  :smile:

Offline julola

  • Słodki
  • ****
  • Wiadomości: 301
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 23, 2006, 14:58:52 »
A u nas wstrêt do lekarzy trwa ci±gle i nie mija mimo zabaw ksi±¿eczek itp. Tylko rodzinnego pediatry siê nie boj± od jakiego¶ roku i pozwalaj± siê zbadaæ (coraz czê¶ciej na szczê¶cie). U innych lekarzy jest horror p³acz kopanie krzyk i co tam siê da, przy tym jedna panna nakrêca drug±. Ja jestem ca³a mokra nie mówi±c o wstydzie :oops: Najgorzej jest jak jedziemy do Ligoty na badania kontrolne...
Ja mam nadziejê ¿e z wiekiem bêdzie lepiej:)

ps.Przepraszam za wygl±d. Nawali³a mi spacja :P

Offline Kucka

  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 2244
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 23, 2006, 15:27:40 »
Julola fajnie sie czyta taki "inny" post :D ja jeszcze swoich dzieci nie mam ale wydaje mi sie ze to duzo zalezy wlasnie od tego jaki jest lekarz. Ja pamietam ze jak bylam mala to wsyztskie dizeci baly sie isc do dentysty a ja szlam z usmiechem na ustach bo mialam bardzo fajna pani± dentystke :D Mo¿e ma to tesh cos wspolnego z przyzwyczajeniem..? Jak sie chodzi dlugo i krzywda sie nei dzieje to przestajemy sie bac ? :)
"¯ycie po to jest ¿eby je prze¿yæ
Trzeba komu¶ zaufaæ, w co¶ wreszcie uwierzyæ"
(Natural Dread Killaz » Uwierzyæ w siebie)

Offline Monika

  • Mega Nałóg
  • 100% cukru w cukrze
  • *****
  • Wiadomości: 3016
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 26, 2006, 21:41:18 »
Cytuj
ps.Przepraszam za wygl±d. Nawali³a mi spacja :P


pozwoli³am sobie poprawic posta  :wink: bo bardzo rozci±ga³ ekran :) Mam nadzieje ze Cie tym nie urazi³am  :wink:


Co do lekarzy mysle ze to jest tak jak pisze Kucka ... jesli nie mamy z³ych skojarzen, lekarz jest fajny itp to do niego chodzimy, ale jesli kiedys wyrz±dzono nam tam krzywde, zabola³o... to wiadomo dzieci beda chodzic niechêtnie  :wink:
Pozdrawiam Monika  :smile:

Offline mamas³odziaka

  • Super light
  • **
  • Wiadomości: 93
    • Zobacz profil
Obawy naszych dzieci
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 27, 2006, 19:21:22 »
Maks bardzo nie lubi zmiany wk³ucia, baardzo panikuje ( a kiedy¶ przy penach nawet nie pisn±³...). Przez jaki¶ czas ma³y mia³ problem z tym ¿e ju¿ nie chce tej "cuksycy" i jej nielubi. Przy ka¿dej wizycie w szpitalu jecha³ z wielk± nadziej±, ¿e u pani doktor "cuksyca mu wypadnie" (chocia¿ nigdy mu tego nie obiecywa³am). Duuu¿o siê zmieni³o, odk±d poszed³ do przedszkola. Przesta³ mówiæ o "wypadniêciu cukrzycy". Widocznie dobrze na niego dzia³a to ¿e jest z innymi dzieciakami. Chyba nikt mu nie wytyka w przedszkolu cukrzycy (to pewnie jeszcze nie ten wiek dzieci). Czasem wcina troszkê inny posi³ek ni¿ reszta ale nie jest w tym odosobniony, bo jest w grupie kilkoro dzieci z ró¿nymi dietami. Tak wiêc pozosta³ nam tylko strach przed wk³uciem. Zatem jestem bardzo szczê¶liwa z powodu naszego kochanego przedszkola!!! (najbardziej jednak ba³am siê tego baku tolerancji dla w³asnej choroby u mojego b±bla...)