Autor Wątek: Kawały  (Przeczytany 99177 razy)

Offline Kenna

  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 07, 2004, 04:24:13 »
By³ rok 1943. Spory konwój przemierza³ wody pó³nocnego Atlantyku w drodze do Murmañska. Jasna ksiê¿ycowa noc.

Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:

- Widzicie bosmanie ten ¶lad trzy mile na prawej burcie?  W³a¶nie U-boot

wystrzeli³ torpedê. Idziemy w ciasnym szyku bez mo¿liwo¶ci manewru.  Wed³ug moich obliczeñ, torpeda ta trafi nas za piêæ minut. Zejd¥cie do za³ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku.  Nie ma dla nas ratunku."

Bosman nie dyskutuj±c czym prêdzej ruszy³ w g³±b parowca, by wykonaæ rozkaz. Ale ¿e by³ osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch³op jak nied¥wied¥ postanowi³ obróciæ ca³± sprawê w ¿art. Wszed³ do pomieszczeñ za³ogi, zebra³ marynarzy i rzecze:

- Widzicie ch³opcy ten sto³ek tutaj?  Jak zaraz pier....nê w niego cz³onkiem

to ca³y statek w drebiezgi pójdzie.

Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrêcz sile bosmana, tym razem wybuchnêli ¶miechem, kiwaj±c g³owami z niedowierzaniem.

Roze¥li³ siê bosman okrutnie i jak nie wrza¶nie: "to siê za³ó¿cie, gnojki jedne jak ¿e¶cie tacy pewni, a w miêdzyczasie zak³adaæ kamizelki ratunkowe."

Rozweseleni marynarze zaczêli zbieraæ pulê zak³adu, wdziewaj±c przy okazji kapoki.  Bosman odczeka³ chwilê, spojrza³ na zegarek,  onszalanckim ruchem wyci±gn±³ "narzêdzie", rozejrza³ siê z pogard± i WHAAAAAAM!

Statek poszed³ w drzazgi!  Po¶ród rozbitków, którzy uszli z ¿yciem, by³ bosman i kapitan.  W pewnym momencie podp³ywa do bosmana kapitan, ca³y szary z przera¿enia.

- Na Boga, bosmanie, co siê sta³o?  Torpeda minê³a statek za ruf±!!!
wszystko jest mo¿liwe, poza przejechaniem na nartach przez obrotowe drzwi

Offline Kenna

  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 07, 2004, 04:44:12 »
By³ sobie s³awny judoka Józef K., mistrz nad mistrze. Nie mia³ równych sobie przeciwników - z jednym wyj±tkiem - Japoñczykiem Yamamoto, który mia³ opracowany do perfekcji tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedzia³ dok³adnie na czym ten chwyt polega - Japoñczyk stosowa³ go tak szybko, ¿e nikt nie by³ w stanie zorientowaæ siê w jaki sposób to robi. Równie¿ próby sfilmowania tego chwytu nic nie da³y - widaæ by³o tylko szybki b³ysk ... i zaraz potem przeciwnik le¿a³ bezw³adnie na macie.

Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie , Yamamoto i Józef K.

walczyli w pewnym niezwykle presti¿owym turnieju. Józef K.

pokona³ wszystkich przeciwników i zakwalifikowa³ siê do walki fina³owej. Podobnie rzecz siê mia³a z Japoñczykiem, który wszystkie walki w æwieræ- i pó³fina³ach wygra³ stosuj±c chwyt precelkowy. Tak wiêc Józef i Yamamoto mieli siê spotkaæ w finale, jednak bior±c pod uwagê fakt, i¿ nikt nie zna³ obrony przed chwytem precelkowym niewielu tylko dawa³o Józefowi szansê na z³oty medal.

W dzieñ przed walk± trener, masa¿ysta, specjalista od odnowy biologicznej, psycholog, kierownik ekipy, dzia³acz sportowy oraz nasz zawodnik zasiedli do narady. Po d³ugiej dyskusji postanowiono spróbowaæ pokonaæ Yamamoto przy pomocy fortelu: oto przez pierwsz± minutê walki Józef mia³ przed Japoñczykiem uciekaæ unikaj±c zwarcia. Przez drug± minutê mia³ równie¿ uciekaæ, udaj±c jednak, ¿e ci±gnie resztkami si³. Dopiero pod koniec trzeciej minuty mia³ przej¶æ do ataku. Zgodnie z rachubami trenera taka taktyka dawa³a pewne szanse na zwyciêstwo -

Yamamoto móg³ ju¿ byæ zmêczony i nie spodziewaæ siê nag³ej zmiany zachowania Józefa. Z przyjêciem takiego planu wi±za³o siê niebezpieczeñstwo - za unikanie starcia grozi³a dyskwalifikacja, ale trener uzna³, ¿e warto zaryzykowaæ.

Jak postanowiono tak zrobiono. Na drugi dzieñ mia³o miejsce spotkanie. Tak jak bylo ustalone Józef K. ucieka³ przed Japoñczykiem, biegaj±c w kó³ko po macie. Publiczno¶æ, wielce niezadowolona z takiego przebiegu walki zaczê³a gwizdaæ, ale Józef K. ,pomny jak wysoka jest stawka stosowa³ siê ¶ci¶le do zaleceñ trenera. Gdy sêdziowie ju¿ zaczêli siê zastanawiaæ czy nie og³osiæ dyskwalifikacji nadesz³a ustalona chwila - trener mrugn±³ znacz±co do Józefa, ten gwa³townie zawróci³ i rzuci³ siê jak lew na Yamamoto ... , który jak siê okaza³o tylko na to czeka³ i natychmiast zastosowa³ chwyt precelkowy.

Nie mog±c znie¶æ widoku tego, co teraz mia³o nast±piæ trener zamkn±³ oczy, us³ysza³ przera¥liwy, rozdzieraj±cy krzyk, po którym nast±pi³a nag³a cisza, przerwana po krótkiej chwili okrzykiem sêdziego: "ippon!" oznaczaj±cym koniec walki. Z bólem serca trener spojrza³ na matê i ujrza³ Józefa K. stoj±cego nad pokonanym Japoñczykiem.

Dopiero, po d³u¿szym czasie, ju¿ po rozdaniu medali trener doszed³ do siebie na tyle aby móc zapytaæ Józefa K. o przebieg walki. Ten, gdy us³ysza³ pytanie z³apa³ siê za g³owê.

- Panie trenerze, to by³o straszne, ten chwyt precelkowy to jest okropno¶æ, gdy go zastosowa³ mysla³em, ¿e ju¿ nie ¿yjê, zobaczy³em tylko  rêkê, plecy, sufit, ¶cianê, nogê...

- No dobrze - niecierpliwi siê trener - ale jak siê z tego wybroni³e¶ ?

- Och, to by³o straszne... Nagle, proszê sobie wyobraziæ zobaczy³em przed sob± taka wielk± d**ê...

- No dobrze, dobrze, ale powiedz jak siê wybroni³e¶.

- No to¿ mówiê. A zaraz obok widzê takie tego, jak by to powiedzieæ, no jaja, za przeproszeniem Pana trenera, no jaja ...

- No i co ?

- No to ja wzi±³em, i je tego, no ugryz³em z ca³ej si³y - no i tak wygra³em.

- Jezus! Czy ty wiesz co¶ ty zrobi³? Przecie¿ gdyby to sêdziowie zobaczyli to do¿ywotnia dyskwalifikacja pewna!

- No mo¿e i ma pan trener racjê. Ale nie zauwa¿yli, wiêc po co siê martwiæ. Ale z drugiej strony to cz³owiek dostaje SAKRAMENCKIEJ

si³y gdy siê we w³asne jaja ugryzie ....
wszystko jest mo¿liwe, poza przejechaniem na nartach przez obrotowe drzwi

Offline Kenna

  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 07, 2004, 04:54:52 »
Jad± samochodem mechanik, elektryk i informatyk. Po drodze samochód siê popsu³.

Mechanik powiedzia³: co¶ siê urwa³o,

elektryk: to chyba zwarcie,

informatyk: spróbujmy wysi±¶æ i wsi±¶æ jeszcze raz.



* * *



Ksi±dz sprawi³ sobie now± sutannê, ale krawiec uszy³ j± za krótk±, wobec

tego zosta³o kilka metrów materia³u. Gdy ksi±dz usiad³, wtedy jego mêski

organ by³ widoczny. Zauwa¿y³y to zakonnice i zaczê³y siê u¶miechaæ. Ksi±dz sadzi³, ¿e one siê u¶miechaj±, bo im siê sutanna tak podoba i mówi:

- ³adne, co ? Jeszcze 5 metrów w szafie wisi.



* * *



Facet siedzi w oknie budynku mieszkalnego, ma  wypiêty go³y ty³ek i je

banany, wyrzucaj±c skórki przez okno. Skórki spadaj± na g³owê baby,

siedz±cej na balkonie parê piêter ni¿ej. Baba siê wnerwia i krzyczy na

faceta, który natychmiast z³azi z okna do swojego mieszkania. A baba wola dalej: poznam ciê ja, poznam, ty¶ by³ ³ysy i mia³e¶ migda³y powiêkszone !



* * *



Pan z pani± chcieli pój¶æ na pla¿ê, ale pan nie mia³ spodenek k±pielowych. Pani powiedzia³a: nie martw siê, ja mam tu dzieciêce ¶liniaczki, to ci z nich uszyjê spodenki - i tak zrobi³a. Oboje wyszli na pla¿ê, a tu ludzie patrz± na nich i siê ¶miej±. Pan patrzy na swoje spodenki i zauwa¿a, ¿e na przodzie jest napis: „ro¶nij du¿y dla mamusi!”
wszystko jest mo¿liwe, poza przejechaniem na nartach przez obrotowe drzwi

Offline Kenna

  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 07, 2004, 05:11:41 »
nie zapominajmy równie¿ o serii pytañ do Radia Erewañ  :lol:



P: Wczoraj mia³em ma³± dyskusjê z koleg± na temat tego, kto jest najbardziej warto¶ciowym cz³onkiem Biura Politycznego. Ja twierdzi³em, ¿e Bre¿niew. Czy mia³em racjê?

O: Radio przeprasza za ma³± przerwê w transmisji z powodu burzy...



* * *



P: Jakie najlepsze cechy wziê³o spo³eczeñstwo radzieckie z historii rozwoju ludzko¶ci?

O: Ze spo³eczeñstwa prymitywnego - filozofiê ¿ycia, z antyku niewolnictwo, z feudalizmu - hierarchiê, z kapitalizmu - wyzysk i z socjalizmu - nazwê.



* * *



P: Czy to prawda, ze radzieckie lodzie podwodne maj± rekord zanurzenia?

O: Tak, to prawda, Dwie ci±gle jeszcze pozostaj± w zanurzeniu od 1957 roku.



* * *



P: Kiedy mia³y miejsce pierwsze wolne wybory?

O: Gdy Bóg zrobi³ Ewê z ¿ebra Adama i powiedzia³ mu: wybierz ¿onê.



* * *



P: Towarzysz zaskoczy³ swoj± ¿onê w ³ó¿ku z innym mê¿czyzn±. W sprawie rozwodowej zosta³ uznany za winnego. Czy to w porz±dku?

O: Jak najbardziej tak, przecie¿ wyszed³ wcze¶niej z pracy.



* * *



P: Czy ludzie radzieccy mog± byæ wysy³ani na podró¿e zagraniczne?

O: Tak, szczególnie kosmonauci.



* * *



P: W jeziorze Bajka³ radzieccy naukowcy z³apali nieznan± rybê. Gdy mierzyli j± od g³owy do ogona, jej d³ugo¶æ wynios³a 4 metry, a gdy od ogona do g³owy - 3 metry. Jak to jest mo¿liwe?

O: Najzupe³niej mo¿liwe - na przyk³ad od poniedzia³ku do pi±tku jest piêæ dni, a od pi±tku do poniedzia³ku tylko 3.



* * *



P: Dlaczego w Rosji tak chêtnie przyjmuj± do lotnictwa bli¥niaki?

O: Bo jednego wysy³aj± w kosmos, a drugiego pokazuj± w telewizji, na dowód, ¿e wróci³.



* * *



P(do ministra handlu Polski): Jak uk³adaj± siê wasze stosunki handlowe z ZSRR?

O: Doskonale. My im dajemy miêso, a oni za to bior± od nas zbo¿e.



* * *



P: Drogie radio, dlaczego nie cytujecie kawa³ów politycznych?

O: Drogi s³uchaczu, bo nam jest bardzo dobrze, ¿e jemy bia³y chleb nad Morzem Czarnym, a nie odwrotnie...
wszystko jest mo¿liwe, poza przejechaniem na nartach przez obrotowe drzwi

Offline Kenna

  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 07, 2004, 05:14:48 »
Po rewolucji kulturalnej w Chinach. Sztab generalny szykuje plan inwazji na ZSRR. G³ównodowodz±cy przedstawia za³o¿enia strategiczne operacji:

- Od wschodu pójdzie 300 milionów ¿o³nierzy, od zachodu ruszy 200 milionów, a ¶rodkiem pójd± czo³gi. Na to wstaje g³ównodowodz±cy wojsk pancernych i pyta zdziwiony: - OBYDWA?



* * *



Kolejka przed sklepem. Przechodz±cy starszy pan przystaje i pyta:

- A co tam takiego przywie¥li?

- Zegarki ze Zwi±zku Radzieckiego - odpowiada kto¶ z kolejki.

- A, to ja te¿ stanê. Mo¿e mój przywie¥li.



* * *



Agencja TASS donosi:

- Wczoraj na Morzu Barentsa zaton±³ w wyniku zderzenia z gór± lodow± amerykañski okrêt podwodny. Za³oga góry lodowej zosta³a odznaczona orderami i medalami.
wszystko jest mo¿liwe, poza przejechaniem na nartach przez obrotowe drzwi

Offline Kenna

  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 07, 2004, 05:23:57 »
Amerykanie przez przypadek wystrzelili star± rakietê, nakierowan± jeszcze w czasach Zimnej Wojny na Rosjê. Trafi³a w  Sewastopol i z miasta nie zosta³ kamieñ na kamieniu. Dowództwo g³owi siê, co by tu teraz zrobiæ, ¿eby za³agodziæ konflikt. Ostatecznie poprzestano na wys³aniu noty dyplomatycznej: "Naród amerykañski jest g³êboko poruszony tragedi± narodu rosyjskiego".

Rosjanie p³onêli zrozumia³± chêci± zemsty, ale po sprawdzeniu rezerw rakietowych okaza³o siê, ¿e dysponuj± tylko jedn± rakiet±- a raczej æwiczebn± makiet± rakiety ziemia- ziemia, wykonan± z gumy w skali 1:1. Postanowili j± wystrzeliæ na Amerykê i w ten sposób osi±gn±æ choæby mizern± satysfakcjê. Dzieñ pó¥niej wys³ali notê dyplomatyczn±: "Naród rosyjski ubolewa nad tym wypadkiem". W odpowiedzi ze Stanów nadesz³a paniczna wiadomo¶æ: "Zabierzcie to cholerstwo, zniszczy³o ju¿ 15 miast i dalej siê odbija!!!"
wszystko jest mo¿liwe, poza przejechaniem na nartach przez obrotowe drzwi

Offline Bia³a

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 622
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 07, 2004, 10:59:06 »
Wielki, ogromny, wielopiêtrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcê, daj±c mu jeden dzieñ okresu próbnego ¿eby go przetestowaæ.

Po zamkniêciu wzywa szef nowego sprzedawcê do biura:

- No to ile dzi¶ zrobi³ pan transakcji? - pyta sprzedawcê.

- Jedn±, szefie.

- Co? Jedn±?! Nasi sprzedawcy maj± ¶rednio od sze¶ædziesiêciu do siedemdziesiêciu transakcji w ci±gu dnia! Co pan robi³ przez ca³y dzieñ? A w³a¶ciwie to ile pan utargowa³?

- Trzysta osiemdziesi±t tysiêcy dolarów.

Szefa zatka³o.

- Trzy... sta osiem... dziesi±t tysiêcy? Na Boga, co pan sprzeda³?!

- No, na pocz±tku sprzeda³em ma³y haczyk na ryby...

- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi±t tysiêcy?

- Potem przekona³em klienta ¿eby wzi±³ jeszcze ¶redni i du¿y haczyk. Nastêpnie przekona³em go, ¿e powinien wzi±æ jeszcze ¿y³kê. Sprzeda³em mu trzy rodzaje: cienk±, ¶redni± i grub±. Wdali¶my siê w rozmowê. Spyta³em gdzie bêdzie ³owiæ. Powiedzia³, ¿e na Missouri, dwadzie¶cia mil na pó³noc. W zwi±zku z tym sprzeda³em mu jeszcze porz±dn± wiatrówkê, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa¿ tam mocno wieje. Przekona³em go, ¿e na brzegu ryby nie bior±, no i tak poszli¶my wybraæ ³ód¥ motorow±. Spyta³em go jakie ma auto i wydusi³em z niego, ¿e do¶æ ma³e aby odwie¥æ ³ód¥, w zwi±zku z czym sprzeda³em mu przyczepê.

- I wszystko to sprzeda³ pan cz³owiekowi, który przyszed³ sobie kupiæ jeden, jedyny haczyk na ryby?!

- Nieee. On przyszed³ z zamiarem kupienia podpasek dla swojej ¿ony. Zaproponowa³em mu, ¿e skoro w weekend nici z seksu to mo¿e pojecha³by przynajmniej na ryby...
"By³o mnie s³uchaæ" - raz zdrowie rzek³o.
Chcia³am odpowiedzieæ...
lecz zdrowie uciek³o

Offline Bia³a

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 622
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 07, 2004, 11:04:37 »
Pan Nowak uda³ siê do szpitala po wyniki badañ ¿ony. Pracownik szpitala mówi:

- Bardzo nam przykro, ale mieli¶my tu trochê zamieszania i niestety wyniki pañskiej ¿ony wróci³y z laboratorium razem z wynikami jakiej¶ innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które s± które. Szczerze mówi±c, ani te, ani te nie s± nadzwyczajne.

- Co to znaczy?

- Jedna z pañ ma Alzheimera, a druga uzyska³a pozytywny wynik testu na AIDS.

- Ale chyba badania mo¿na powtórzyæ?!

- Teoretycznie mo¿na, ale te badania s± bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zap³aci za dwa testy dla tego samego pacjenta.

- To co ja mam robiæ?

- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawióz³ Pan ¿onê do ¶ródmie¶cia i tam zostawi³. Je¿eli trafi sama do domu, po prostu proszê zrezygnowaæ ze wspó³¿ycia.



***



Przychodzi facet do dentysty.

- Panie doktorze wydaje mi siê, ¿e jestem æm±.

- Rozumiem, moim zdaniem powinien pan pój¶æ raczej do psychiatry.

- No tak, wiem, ale tylko u pana ¶wieci³o siê ¶wiat³o.





***



Mê¿czyzna skar¿y siê lekarzowi, ¿e co noc budz± go koszmary senne. Lekarz daje mu pude³ko z cudownymi pigu³kami i mówi:

- Niech pan we¥mie któr±¶ z nich. Po za¿yciu zielonej pigu³ki bêdzie siê panu ¶ni³a Claudia Schiffer, po czerwonej Britney Spears, a po niebieskiej Pamela Anderson.

- Dzi¶ wieczorem wezmê wszystkie trzy. Ale móg³by mi pan dodaæ trochê ¶rodków wzmacniaj±cych?

- Po co?

- ¯eby daæ w zêby temu, który chcia³by mnie obudziæ!



***



Przychodzi baba do lekarza psychiatry. Ten rozpoczyna badanie i pokazuje babie trójk±t.

- Z czym to siê pani kojarzy?

- Z seksem - odpowiada baba.

- A to? - pyta lekarz pokazuj±c ko³o.

- Z seksem.

- A to? - lekarz demonstruje kwadrat.

- Z seksem.

- Cierpi pani na obsesjê seksualn± - pada diagnoza.

- Ja?!! Przecie¿ to pan mi te wszystkie ¶wiñstwa pokazuje!



***



Przychodzi baba do lekarza.

- Panie doktorze, chcia³am...

- Proszê siê rozebraæ.

Gdy kobieta siê rozebra³a, lekarz pyta:

- No i co pani dolega?

- Nic, ja chcia³am tylko zapytaæ, czy pan doktor nie potrzebuje ziemniaczków na zimê...



***



Po wyj¶ciu z sali operacyjnej:

- Panie doktorze, jak siê uda³a operacja?

- Operacja? A to nie by³a sekcja???



***



Przychodzi facet do lekarza:

- Panie doktorze, mam tasiemca.

- To niech pan je ciastka i popija je mlekiem.

Po trzech dniach pacjent przychodzi ponownie.

- Panie, to nie pomaga.

- To niech pan pije samo mleko.

Nastêpnego dnia przychodzi tasiemiec.

- A gdzie ciacha?



***



Przychodzi facet do lekarza i mówi:

- Panie doktorze, nie pijê, nie palê, nie u¿ywam; czy w zwi±zku z tym bêdê d³u¿ej ¿y³?

- Teoretycznie - tak, ale po co?!
"By³o mnie s³uchaæ" - raz zdrowie rzek³o.
Chcia³am odpowiedzieæ...
lecz zdrowie uciek³o

Offline Bia³a

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 622
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 07, 2004, 11:37:28 »
Przychodzi facet do psychologa.

- Panie doktorze... - mówi. - Mia³em dziwny sen. ¦ni³a mi siê moja matka, która sta³a odwrócona do mnie ty³em. Kiedy siê obróci³a, okaza³o siê, ¿e ma pana twarz. Obudzi³em siê zlany zimnym potem. Nie mog³em zasn±æ, wiêc wypi³em puszkê coli i pobieg³em do pracy. Panie doktorze, móg³by mi pan wyt³umaczyæ znaczenie mojego dziwnego snu?

Psycholog my¶li przez chwilê, notuje co¶ w swoim notesie, po czym mówi:

- Puszka coca-coli? I to ma byæ ¶niadanie, m³ody cz³owieku?



***



Bob odbiera telefon. Dzwoni lekarz pogotowia.

- Mam dla pana dwie nowiny. Dobr± i z³±. Z³a jest taka, ¿e pañska ¿ona mia³a wypadek samochodowy. Musieli¶my jej amputowaæ obie rêce, obie nogi, wyci±æ w±trobê, czê¶æ ¿o³±dka i przeprowadziæ trepanacjê czaszki. Do koñca ¿ycia bêdzie pan musia³ j± myæ, przewracaæ z boku na bok i karmiæ przez rurkê. Niestety, ona tego nie doceni, bo jest w ¶pi±czce.

- O mój Bo¿e - mówi Bob. - A jaka jest dobra wiadomo¶æ?

- ¯artowa³em. Ona nie ¿yje.



***



Przychodzi baba do lekarza:

- Panie doktorze, pan ostatnio jako¶ tak dziwnie nazwa³ tê moj± chorobê. ¯aba, ryba?

- Rak, proszê pani, rak.



***



Na szpitalnym ³ó¿ku le¿y pacjent. Podchodzi do niego lekarz i mówi:

- Proszê pana, mam w koñcu diagnozê, jest pan chory na raka. Zosta³o panu niewiele ponad tydzieñ ¿ycia.

Na to pacjent, widaæ domy¶laj±cy siê, ¿e taka bêdzie ta diagnoza mówi:

- Panie doktorze, mam jednak do pana ogromn± pro¶bê, jak przyjdzie moja rodzina, to powie im pan, ¿e umieram na AIDS.

- Dobrze - mówi lekarz. - Ale jest w tym jaki¶ cel?

- Oczywi¶cie, panie doktorze. Jak pan tak powie, to bêdê pierwszym w wiosce, który umrze na tê chorobê. Po drugie, nikt ju¿ nie dotknie mojej ¿ony. A po trzecie, wszyscy Ci, którzy j± do tej pory mieli powiesz± siê.



***



Pielêgniarka mówi do lekarza:

- Panie doktorze, ten symulant spod trójki umar³ dzisiaj w nocy.

- No tym razem to ju¿ przesadzi³...



***



98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:

- Nigdy nie czu³em siê lepiej. Mam 18-letni± narzeczon±. Jest w ci±¿y i wkrótce bêdziemy mieæ syna.

Doktor my¶li chwilê i mówi:

- Niech pan pozwoli, ¿e opowiem panu pewn± historiê: Pewien my¶liwy, który nigdy nie zapomina³ o sezonie my¶liwskim, wyszed³ raz z domu w takim po¶piechu, ¿e zamiast strzelby wzi±³ ze sob± parasol. Kiedy znalaz³ siê w lesie, z krzaków wyszed³ ogromny nied¥wied¥. My¶liwy wyci±gn±³ parasol, wycelowa³ w nied¥wiedzia i wypali³. I wie pan co sta³o siê potem?

- Nie - odpowiada staruszek.

- Nied¥wied¥ pad³ martwy jak k³oda.

- Niemo¿liwe! - wykrzykn±³ staruszek. - Kto¶ inny musia³ wystrzeliæ!

- I do tego punktu w³a¶nie zmierza³em.



***
"By³o mnie s³uchaæ" - raz zdrowie rzek³o.
Chcia³am odpowiedzieæ...
lecz zdrowie uciek³o

Offline boo

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 08, 2004, 08:49:47 »
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:

- Co pani jest?

- Panie doktorze, zasz³am....

- To niech pani odejdzie.

- Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia....

- To niech siê pani odpieprzy.





- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -





Przychodzi baba do lekarza. Ten j± zbada³, a ¿e by³ to lekarz prywatny, to przysz³o w koñcu do p³acenia. Baba zaczyna siê rozbieraæ i powiada:

- Nie mam przy sobie pieniêdzy, wiêc zap³acê panu w naturze.

Lekarz podrapa³ siê po g³owie i pomy¶la³:

- No có¿, skoro nie mogê dostaæ pieniêdzy, dobre i to.

Przed przyst±pieniem do pobrania op³aty, spojrza³ na babê i zapyta³:

- Zaraz, zaraz, czemu ma pani taki czarny brzuch?

A baba na to:

- Aaaa, przed chwil± za wêgiel p³aci³am.





- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -





Przychodzi baba do lekarza. Po badaniu lekarz mówi:

- Ma pani raka.

Baba na to:

- Niech pan co¶ zaradzi, panie doktorze.

- Niech pani spróbuje robiæ ok³ady z b³ota.

- Z b³ota? - dziwi siê baba - my¶li pan ¿e pomog±?

- Nie wiem czy pomog± - mówi lekarz - ale niech siê pani powoli do ziemi przyzwyczaja.
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Offline Bia³a

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 622
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 08, 2004, 21:55:37 »
Dwie babcie spotykaj± siê na ulicy. Witaj± siê i jedna mówi:

- Muszê przyznaæ, ¿e dobrze siê trzymasz.

Druga odpowiada:

- Ty g³upia! A powiedz mi, gdzie w moim wieku mogê siê pu¶ciæ?



***



Ma³y Jasiu z mam± stoi w kolejce do kasy ZOO. Gdy zbli¿aj± siê do okienka Jasiu pyta:

- Mamo, mamo, czy to ju¿ ma³pa?

- Nie synku, to jeszcze kasjer.



***



M±¿ w sklepie kupuje kasety do magnetowidu.

Zdziwiona ¿ona pyta po co mu kasety, przecie¿ nie maj± magnetowidu.

On odpowiada szybko:

- Ja nigdy nie pytam po co kupujesz biustonosze.



***



Do sklepu z zabawkami wchodzi kobieta z zamiarem kupienia prezentu swojej córce.

- Chcia³abym kupiæ lalkê Barbie - mówi do ekspedientki.

- Proszê bardzo... tu jest Barbie w stroju k±pielowym za 18,90 z³; tam jest Barbie w stroju wieczorowym - kosztuje 23 z³... - pokazuje ekspedienka.

- A tamta na górze? - przerywa ekspedientce kobieta.

- A ta, to Barbie rozwiedziona. Kosztuje 320 z³.

- O Bo¿e! Dlaczego taka droga? - pyta kobieta.

- Bo widzi pani - odpowiada ekspedientka - je¶li pani j± kupi, dostanie Pani jeszcze samochód Kena, dom Kena, jacht Kena...



***



- Czy wszystko odby³o siê tak, jak przedstawi³ prokurator? - pyta sêdzia oskar¿onego.

- Nie, ale uwa¿am, ¿e jego plan te¿ jest bardzo dobry.



***



Dwaj koledzy pij± w restauracji piwo. W pewnej chwili jeden z nich stwierdza:

- Moja te¶ciowa to straszna pi³a!

- Ja czego¶ takiego nie mogê powiedzieæ o mojej te¶ciowej. Pi³y zazwyczaj maj± zêby...
"By³o mnie s³uchaæ" - raz zdrowie rzek³o.
Chcia³am odpowiedzieæ...
lecz zdrowie uciek³o

Offline biker

  • Administrator
  • Pełna Słodycz
  • *****
  • Wiadomości: 1152
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 09, 2004, 11:21:45 »
Tesciowa po 10 latach klótni postanawia pogodzic sie ze swoim zieciem. Zaprasza jego i córke na obiad. Podaje kotleta, surówke, i idzie do kuchni po ziemniaki.

Przezorny ziec postanawia sprawdzic, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawalek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada martwy na ziemie. Ziec wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnie i zabija tesciowa. Wraca do pokoju i mówi do zony:

- Kochanie, wyobraz sobie, ze ta stara rura chciala nas otruc. Wzialem patelnie i ja zabilem!

Na co kot wstaje, otrzepuje sie i krzyczy:

- YESSS! YESSS! YESSS!
na³ogowy browerzysta

Offline hanka

  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 09, 2004, 18:20:02 »
W wie¿owcu para staromodnie heteroseksualna uprawia seks pozama³¿eñski. Nagle w zamku drzwi wej¶ciowych s³ychaæ chrobot klucza.

- To mój m±¿! Prêdko, skacz przez okno- wo³a niewierna ¿ona.

- Ale¿ to 13 piêtro! - pow±tpiewa kochanek.

- Nie czas na przes±dy. Skacz!
hanka

Offline Bia³a

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 622
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 09, 2004, 20:25:28 »
M±¿ do ¿ony po kolacji:

- Kochanie, te grzybki by³y znakomite! Sk±d wziê³a¶ na nie przepis?

- Z jakiej¶ powie¶ci kryminalnej...



***



M±¿ wraca do domu i zastaje ¿onê w niedwuznacznej sytuacji z przyjacielem. Zacz±³ awanturê, polecia³y wyzwiska, a ¿ona na to:

- Sam sobie jeste¶ winny!!!

- Jak to?

- Kawê wypi³e¶, ca³y alkohol wypi³e¶, no to co ja mu mia³am zaproponowaæ?!



***



M±¿ dekoratorki wnêtrz ¿ali siê koledze:

– ¯ona rozwodzi siê ze mn±.

– Dlaczego?

– Okazuje siê, ¿e nie pasujê do nowych zas³on...



***



M±¿ przy³apa³ ¿onê na intymnym sam na sam z innym mê¿czyzn±.

- Niewierna! - zakrzykn± m±¿ i wyrywaj±c z szuflady pistolet zacz±³ mierzyæ w rywala.

- Nie! - krzyknê³a ¿ona zas³aniaj±c w³asnym cia³em kochanka. - Chyba nie zabijesz ojca w³asnych dzieci!!!



***
"By³o mnie s³uchaæ" - raz zdrowie rzek³o.
Chcia³am odpowiedzieæ...
lecz zdrowie uciek³o

Offline Bia³a

  • Bardzo Słodki
  • *****
  • Wiadomości: 622
    • Zobacz profil
Kawa³y
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 09, 2004, 20:33:22 »
M±¿ wraca do domu z pracy pó¥niej ni¿ zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni. Spod ko³dry wystaj± cztery nogi zamiast dwóch. Zdenerwowany bierze "pa³ê" zza drzwi i wali ni± w ko³drê. Po tak wyczerpuj±cym zadaniu idzie do kuchni, ¿eby siê czego¶ napiæ. Wchodzi patrzy a tam siedzi jego ¿ona i czyta pismo i mówi:

- Cze¶æ kochanie, przyjechali dzi¶ Twoi rodzice i po³o¿y³am ich w naszej sypialni. Mam nadzieje ¿e ju¿ siê przywita³e¶...



***



W noc po¶lubn± m³ode ma³¿eñstwo rozbiera siê przed pój¶ciem spaæ. Nagle mê¿czyzna podaje ¿onie swoje spodnie, mówi±c:

- Za³ó¿ je, kochanie.

¯ona przymierza spodnie, ale oczywi¶cie w pasie wesz³yby dwie takie jak ona, wiêc zrezygnowana mówi do mê¿a:

- Nie mogê nosiæ twoich spodni!

M±¿ na to:

- Dok³adnie rybko, w tym domu to ja noszê spodnie i jestem mê¿czyzn±, wiêc bêdê o wszystkim decydowa³. Jasne?

W tym momencie ¿ona ¶ci±ga swoje sk±pe stringi i podaje je mê¿owi mówi±c:

- A teraz Ty kochanie... przymierz proszê...

M±¿ wci±ga stringi, ale idzie mu to opornie i stringi zatrzymuj± siê w po³owie ud.

- Och skarbie... - mówi - ... nie wejdê do twoich majtek.

- Có¿... - ¿ona na to - ...i niech tak zostanie, dopóki nie zmienisz zdania co do spodni...



***



¯ona pyta mê¿a:

- Czy widzia³e¶ kiedy¶ pogiêty banknot 100 z³?

M±¿ na to znudzonym g³osem:

- Nie.

- To popatrz na to... - mówi ¿ona i gniecie banknot 100 z³.

Po chwili znowu pyta mê¿a:

- Czy widzia³e¶ pogiêty banknot 200 z³?

- Nie - ponownie odpowiada znudzonym g³osem m±¿.

- To popatrz na to... - mówi ¿ona i gniecie banknot 200 z³.

Nastêpnie pyta:

- A widzia³e¶ pogiête 100 tys. z³?

M±¿ na to zaciekwionym g³osem odpowiada:

- Nie.

- To sobie zobacz, stoi w gara¿u...



***



Rozmowa ma³¿eñska:

- Aniu, wczoraj czyta³em tyle ksi±¿ek o wadach palenia i picia, ¿e postanowi³em to rzuciæ...

- Palenie, czy picie?

- Czytanie...



***



W szpitalu le¿y mê¿czyzna a przy nim siedzi ¿ona.

- By³a¶ przy mnie zawsze... - mówi m±¿ - ...kiedy spotka³o mnie jakie¶ nieszczê¶cie, prawda?

- Tak, kochanie.

- By³a¶ przy mnie, kiedy mnie z pracy wywalili?

- Tak, kochanie...

- A gdy nam siê dom spali³?

- Te¿ przy tobie by³am.

- To ty mi przynosisz pecha!
"By³o mnie s³uchaæ" - raz zdrowie rzek³o.
Chcia³am odpowiedzieæ...
lecz zdrowie uciek³o