Autor Wątek: Nadopiekuñczo¶æ  (Przeczytany 25088 razy)

Luty 02, 2005, 16:28:06
Odpowiedź #30

amelia

  • *
  • Information Offline
  • Bezcukrowy
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 02, 2005, 16:28:06 »
Hej! Troche zaniedba³am dzia³, ale niestety si³a wy¿sza (dopiero niedawno wypuiszczono mnie ze szpitala).
Misioza ma racjê, ¿e w ka¿dej rodzinie w której wystêpuje d³ugotrwa³a choroba potrzebny jest psycholog. Taka choroba zmienia strukturê ca³rj rodziny, pojawiaj± siê nowe, czasem bardzao obci±¿aj±ce obowi±zki. Czêsto te¿ sytuacja materialna rodziny obni¿a siê, a co najwa¿nie coraz wiêcej silnych, czêsto negatywnych emocji zaczyna nam towarzyszyæ. To, ¿e czasem mamy do¶æ, ¿e zaczynamy nienawidzieæ ca³ej sytuacji jest rzecz± naturaln±. Czêsto matki, które spêdzaj± z dzieckiem praktycznie ca³y dziñ, po¶wiêcaj± im ca³y swój czas zaczynaj± odczuwaæ ogromne zmêczenie, niechêæ a czasem nawet nienawi¶æ do dziecka. Oczywi¶cie potem pojawia siê silne poczucie winy, ¿e mog³y co¶ podobnego odczuwaæ do w³asnej pociwechy, która przecie¿ nie jest niczemu winna i  w ramach skróchy oddaj± sie swym dzieciom z jeszcze bardziej zdwojonym po¶wiêceniem.
Kochani to jest b³êdne ko³o. Je¿eli poczujecie, ¿e pojawiaj± siê u was uczucia negatywne to nie bójcie siê ich, ani nie oskar¿ajcie siê o z³e rodzicielstwo.
Co wtedy mo¿na zrobiæ?
Je¶li s± dziadkowie chêtni do zaopiekowania siê dzieckiem, to najlepiej wyjechaæ i zostawic nasz± pociechê pod opiek± dziadków. Nie tylko my odpoczniemy ale tak¿e nasze dziecko odpocznie sobie od nas. Mo¿e to potraktowaæ jako przygodê, wczasy od rodziców, a przy okazji bêdzie to dobra lekcja samodzielno¶ci.
Je¿eli jednak ju¿ sam pomysl wzbudza w was poczucie winy, ¿e zostawicie dziecko same na pastwe losu, to proponuje spotkanie z psychologiem.
Je¶li kto¶ mieszka w Krakowie lub w okolicach to zapraszam do MOPSu do Dzia³u Poradnictwa: tam darmowycxh us³ug udzielaj± prawnicy i psychologowie (jest w¶ród nich kilku diabetyków).
Natomiast osoby z innych okoluic kraju równiez powinny znale¼æ psychologa w MOPS, przy ka¿dej filii w zasadzie pracuje 1 psycholog.
W razie pytañ czy szerszych informacji zapraszam na prw.

Luty 04, 2005, 03:06:37
Odpowiedź #31

mart

  • *
  • Information Offline
  • Bezcukrowy
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 04, 2005, 03:06:37 »
ech..... nie jest latwo powiedziec - nie radze sobie sam z ta choroba, nie radze sobie z jej skutkami w relacjach miedzy mna a zona, w relacjach miedzy nami a dzieckiem....
...
a chyba czas na to......
coz... moze latwiej to bedzie napisac.....
otwieram notatnik i zaczynam spisywac mysli.... szczegolnie te, ktorych unikam...  :roll:

Luty 04, 2005, 11:29:38
Odpowiedź #32

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 04, 2005, 11:29:38 »
Mart to ¶wietny pomys³...A mo¿e ka¿de z nas to zrobi...Takie "oczyszczenie"...? Wiem,ze nie chodzi tu o u¿alanie siê,ale wyrzucenie z siebie tego,co boli bardzo pomaga...

Ja tez spróbuje....
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Luty 04, 2005, 11:54:13
Odpowiedź #33

monia

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Mega Nałóg
  • Wiadomości: 1513
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 04, 2005, 11:54:13 »
Dwa lata temu jak mieszka³am pod Skierniewicami i nie mia³am do kogo, ¿e tak powiem "gêby" otworzyæ to prowadzi³am taki niby pamiêtnik. Przelewa³am na papier moje ¿ale, smutki, troski. Teraz mam Was, jestem w mie¶cie w¶ród ludzi. Zawsze na kim¶ mo¿na siê odstresowaæ :D:D Powiem Wam, ¿e taki pamietniczek bardzo pomaga, bo w pewnych momentach my¶la³am, ¿e odejdê od zmys³ów, czu³am jak gasnê, nic mi siê nie chcia³o, wszystko mnie przybija³o. Przela³am to wszystko na papier, od czasu do czas otwieram mój zeszycik i czytam....wiem, ¿e teraz jest super i nie chcia³abym aby kiedykolwiek jeszcze dopad³ mnie taki dó³ jak wtedy.
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Luty 04, 2005, 13:21:10
Odpowiedź #34

beata

  • Information Offline
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 04, 2005, 13:21:10 »
Powiedzcie dlaczego tak jest?chyba wszyscy czujemy jedno i przychodz± chwile tak okrutne ciê¿kie i wystarczy uk³ucie w ten maleñki paluszek a w okienku dobry cukier i znów jest si³a do ¿ycia .Pozdrawiam Was wszystkich jeste¶cie wa¿niejsi jak ca³a rodzina Wy wszystko rozumiecie .
Beata

Luty 04, 2005, 18:30:46
Odpowiedź #35

boo

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 04, 2005, 18:30:46 »
Unikam przelewania my¶li na papier od czasu gdy w czasach szko³y ¶redniej kto¶ przeczyta³ moje przemy¶lenia. Teraz gdy dopada mnie emocjonalny ba³agan, staram siê  powoli powk³adaæ wszystko do odpowiednich szufladek - ale tylko w g³owie...
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Luty 05, 2005, 13:56:22
Odpowiedź #36

jaga

  • **
  • Information Offline
  • Super light
  • Wiadomości: 51
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 05, 2005, 13:56:22 »
KIedy mi przychodzi do g³owy pomys³, ¿e jestem z³± mam± mój m±¿ bardzo szybko wybija mi to z g³owy przypominaj±c te wszystkie chwile kiedy to sami wiecie nie patrz±c na siebie robimy wszystko dla malucha. Hmm czasem trudno uciec pesymistycznym my¶lom, kiedy wszelkie metody wychowawcze bior± w ³eb...kiedy spokojnie t³umaczysz to tak jakby grochem o ¶cianê, klaps i krzyk mo¿e i czasem skuteczny, ale wyrzuty sumienia jeszcze bardziej skutecznie do³uj± mnie. Czy jestem nadopiekuñcz± mam±? my¶lê, ¿e nie, ale przerasta mnie nadpobudliwo¶æ krzycha i to, ¿e wci±¿ trzeba miliony razy powtarzaæ te same uwagi, aby by³ jaki¶ skutek. Wkurza mnie ci±g³e poprawianie kapy na ³ó¿ku i fotelach, bo m³ody ci±gle po nich skacze wrrr rozwalone uk³adanki, które s³u¿± mu do rzucania a nie do uk³adania. Dobrze jest rzeczywi¶cie mieæ mo¿liwo¶æ otworzenia okienka i wyrzucenia do niego co le¿y na sercu. Dzieki  :)
S³owa s± czym¶ wiêcej ni¿ tym co mówisz i tym co piszesz, s³owa s± tym czym jeste¶.

Luty 05, 2005, 15:31:21
Odpowiedź #37

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 05, 2005, 15:31:21 »
Nie chcê wyprzedzaæ faktów,ale moze uda mi siê w koñcu ¶ci±gn±c tu psychologa naprawdê...Jest to pani doktor,ktora na codzieñ ma do czynienia z chorymi dzieæmi i ich rodzicami...My¶lê,ze by³oby wspaniale,gdyby mog³a znale¼æ dla nas trochê czasu :-) Jak tylko bêd± ju¿ konkrety,to dam znaæ :-)
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Luty 05, 2005, 20:30:35
Odpowiedź #38

endzi

  • ***
  • Information Offline
  • Light
  • Wiadomości: 132
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 05, 2005, 20:30:35 »
O fajnie by by³o jakby sie uda³o pogadac,ja mysle tez ze jestem kiepska matka nie umie sobie poradziæ z tym m³odszym w niektórych sytuacjach nie wiem co robic ,a i przytym sama sie do³uje,fajnie by by³o pos³uchac jakis rad,moze to by cos pomog³o bo sama nie wiem w czym rzecz. :cry:
Niech twoje ¿ycie bêdzie wykrzyknikiem, nie znakiem zapytania.;)

Luty 06, 2005, 20:45:41
Odpowiedź #39

monia

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Mega Nałóg
  • Wiadomości: 1513
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 06, 2005, 20:45:41 »
Najfajniejesz jest to, ¿e nie jeste¶my sami z naszymi problemami, mamy siebie i wiemy, ¿e wszystko z nami w porz±dku, bo ka¿demu zdarzaj± siê te gorsze dni i chwile zw±tpienia... :)
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Styczeń 09, 2007, 22:28:30
Odpowiedź #40

nanciaz

  • **
  • Information Offline
  • Super light
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 09, 2007, 22:28:30 »
Mi pielêgniarka w przychodni zaproponowa³a nauczanie indywidualne. No có¿. Mama zaczê³a siê zastanawiaæ.

Nie wiem czy mo¿na to zaliczyæ do nadopiekuñczo¶ci ale codziennie mama pyta siê mnie czy wystarczy jeszcze insuliny w fiolce. Pó¼niej idzie sprawdziæ, widzi, ¿e zosta³o 120 jednostek i biegn±c do lodówki po now± fiolkê krzyczy, ¿e mi do szko³y nie starczy  :roll:  :lol:  :shock:  :shock:  :shock: (w szkole biorê 8 jednostek) :wink:
Pozdrofka, Natalia

Styczeń 09, 2007, 23:05:50
Odpowiedź #41

emkaa

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Wiadomości: 1198
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 09, 2007, 23:05:50 »
Natalko,to TY zachorowa³a¶ ale uwierz ¿e Twoja mama te¿ przechodzi trudne chwile. :sad: Wiem co mówiê bo w szpitalu potrzebowa³am rozmowy z psychologiem.Pomog³o mi to zrozumieæ co bêdzie siê ze mn± dzia³o w najbli¿szych miesi±cach.Je¼dzi³am ze swoj± córci± do szko³y przez ca³y rok,bo ona tego chcia³a.A ja nabiera³am poczucia ¿e wszystko bêdzie ok.Teraz ju¿ je¼dzi sama.I nie uwa¿a³am tego za nadopiekuñczo¶æ.Je¶li chodzi o nauczanie indywidualne-to nie powinna¶ siê zgodziæ,nie ró¿nisz siê przecie¿ od innych.Niektórzy przed posi³kiem myj± rêce a ty dodatkowo robisz badanie i podajesz insulinê.Czy to jest powód aby odizolowaæ Ciê od rówie¶nikow?NIe daj siê . :D  :D  :wink:
*pozdrawiam  Marzena

Styczeń 10, 2007, 18:32:04
Odpowiedź #42

boo

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 10, 2007, 18:32:04 »
Pytanie czy wystarczy insuliny nie jest nadopiekuñczo¶ci±, ale zwyk³± trosk± o Ciebie. Pamiêtam jak przez pierwsze pó³ roku choroby mojej córki biega³am do szko³y na ka¿dej przerwie i to te¿ podyktowane by³o trosk± o ni± i o jej zdrowie. Dzisiaj po prawie 6 latach ¿ycia z cukrzyc± wci±¿ pytam czy zabra³a do szko³y dodatkowe WW, czy ma zapas insuliny, jak siê czuje, czasami z pracy dzwoniê czy zjad³a np. kolacjê... jaki by³ cukier... ale to naprawdê nie ma nic wspólnego z nadopiekuñczo¶ci±...
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Styczeń 10, 2007, 19:57:15
Odpowiedź #43

Raistlin

  • Information Offline
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 10, 2007, 19:57:15 »
Nie ma nic wspolnego z nadopiekunczoscia z twojego punktu widzenia, a nie z dziecka ;-)
Postaw sie w jej sytuacji, nie denerwowaloby cie jakby ci przypominali o jedzeniu, insulinie, dzwonili zeby pytac o cukier czy kolacje? (to jest pytanie retoryczne - i tak odpowiesz ze by cie to nie wkurzalo ;-))

Styczeń 10, 2007, 21:51:00
Odpowiedź #44

Iza

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Wiadomości: 1266
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 10, 2007, 21:51:00 »
My¶lê ¿e nie mo¿na tego nazwaæ nadopiekuñczo¶ci± w ¿adnym wypadku!!!W koñcu chodzi tutaj o dziecko z cukrzyc± a nie o zupe³nie zdrowego m³odego cz³owieka,które np.zapomnia³o tylko kanapki do szko³y,chyba wiecie o co mi chodzi...
Ja jestem dopiero przed ca³±"akcj±"ze szko³± i na dzieñ dzisiejszy jestem nie najlepszej my¶li wiedz±c jaka jest sytuacja w szko³ach,przyznam szczerze BOJÊ SIÊ!!!