Autor Wątek: Nadopiekuñczo¶æ  (Przeczytany 25087 razy)

Grudzień 06, 2004, 22:49:47
Odpowiedź #15

Aga

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 672
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 06, 2004, 22:49:47 »
A nam na warsztatach pielêgniarka opwiada³a¿e to w³a¶nie jeden z ich podopiecznych tak manipulowa³ swoimi rodzicami i wykorzystywa³ fakt i¿ jest chory na cukrzycê i¿ ma indywidualny tok nauczania czeka go matura i ¿yje w przekonaniu i¿ nale¿y mu siê zdanie jej. Ciekawe czy ¿ycie nauczy go kiedy¶ rozumu?
Tylko mi³o¶æ jest wieczna i przekracza granice czasu
*****************

Grudzień 06, 2004, 23:36:00
Odpowiedź #16

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 06, 2004, 23:36:00 »
Chyba nie ma nic gorszego....
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Grudzień 07, 2004, 19:41:57
Odpowiedź #17

robin330

  • ***
  • Information Offline
  • Light
  • Wiadomości: 104
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 07, 2004, 19:41:57 »
A co to znaczy byæ nadopiekuñczym??Oczywi¶cie dotyczy rodzic dziecko
My pilnujemy by odpowiednio i o czasie przewidzianym jad³a nasza córa,by by³a odpowidnio wyposa¿ona w to co potrzebne przy chorobie,by by³a wypoczêta przed szko³±,by mia³a ciep³y kont,pilnujemy by raczej by³a w odpowiednim towarzystwie,na codzieñ obserwujemy jej zachowanie itp.czy to jest nadopiekuñczo¶æ czy troska o dziecko?z naszej strony jako rodzica.Co to jest nadopiekuñczo¶æ w stosunku do dziecka?Nie jestem stary ale i lat pare mam i przyznam szczerze nie wiem jak sobie odpowiedzieæ na to pytanie. :oops:

Grudzień 07, 2004, 21:51:49
Odpowiedź #18

WERTY

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 693
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 07, 2004, 21:51:49 »
Cytat: "Aga"
A nam na warsztatach pielêgniarka opwiada³a¿e to w³a¶nie jeden z ich podopiecznych tak manipulowa³ swoimi rodzicami i wykorzystywa³ fakt i¿ jest chory na cukrzycê i¿ ma indywidualny tok nauczania czeka go matura i ¿yje w przekonaniu i¿ nale¿y mu siê zdanie jej. Ciekawe czy ¿ycie nauczy go kiedy¶ rozumu?



 To ja ¿ycze dzieciakowi powodzenia w doros³ym ¿yciu. Jak tak dalej bêdzie to wieku 40 lat obudzi siê (mo¿e) i nadal bêdzie siê trzyma³ spudniczki mamusi. Je¶li mi siê co¶ nale¿y, niewa¿ne czy chodzi o chorobe, prace czy inne rzeczy, to mi siê nale¿y. Ale zadnie matury i pewnie jeszcze szczê¶liwe ¿ycie mu siê nie nale¿y tak od "parady". Musi to sam "wyrwaæ" ze szponów swojej "przysz³ej" przysz³o¶ci. Tylko jak zda sobie z tego sprawe to mo¿e byæ za pó¼no. Niestety.


Pozdrawiam:
Piotrek
Mi³o¶æ odwzajemniona :D

Ja dla Niej :D dla mnie Ona :D

Grudzień 08, 2004, 01:27:31
Odpowiedź #19

boo

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 08, 2004, 01:27:31 »
To wina rodziców, ¿e ten "podopieczny" jest taki a nie inny. Wed³ug mnie zrobili z niego ¿yciowego kalekê, o czym przekona sie pewnie niebawem. Szara rzeczywisto¶æ go przero¶nie... To, ¿e rodzice pozwol± sob± manipulowaæ nie oznacza, ¿e ka¿dy sobie na to pozwoli. Zrozumienie tego mo¿e byæ dla niego bolesne...
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Grudzień 08, 2004, 12:34:37
Odpowiedź #20

Ela

  • ****
  • Information Offline
  • Słodki
  • Wiadomości: 376
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 08, 2004, 12:34:37 »
Ja zawsze my¶la³am, ¿e jestem z³± matk± bo ozostawiam mojemu dziecku wqiele swobody w dzia³aniu. od ma³ego wyczynia³ takie cuda, ¿e wszystkim w³osy dêba stawa³y, a ja by³am jako¶ dziwnie spokojna. nigdy nie trzyma³am go pod kloszem. Pamiêtam jak mia³ 3 latka wszed³ na dach naszego domu zobaczy³, ¿e tam nikogo nie ma wiêc spokojnie zszed³ po drabinie. Powinnam dostaæ zawa³u, ale ja spokojnie wyt³umaczy³am mu, ¿e mo¿e wchodziæ po drabinie tylko pod nadzorem doros³ych. Czêsto moje kole¿anki pyta³y mnie jak ja mogê spokojnie siedzieæ gdy mój synek wisi g³ow± w dó³ na drzewie.
Dopiero teraz gdy zachorowa³ widzê jakie to by³o dobre. Obecnie sam podejmuje decyzje co do ilo¶ci insuliny, wielko¶ci posi³ków. Je¿eli muszê wyjechaæ to ju¿ siê tak nie denerwujê, bo wiem, ¿e sobie poradzi. Którego¶ razu podczas mojego wyjazdu zaczê³y fiksowaæ mu cukry- pierwszy raz od pobytu w szpitalu. Sam dostrzykiwa³ sobie insulinê, a¿ wyrówna³ poziomy. Potem na spokojnie razem analizowali¶my co móg³ zrobiæ aby szybciej wyrównaæ te cukry. By³am z niego bardzo dumna. My¶lê ¿e kazda matka boi siê o swoje dzieci i st±d w³a¶nie bierze siê nadopiekuñczo¶æ. Pociechy jednak kiedy¶ bêd± musia³y ¿yæ w³asnym ¿yciem i same bêd± musia³y podejmowaæ decyzje. Im szybciej naucz± siê podejmowaæ je w³a¶ciwie tym lepiej
Ela mama s³odkiego Piotrusia

Grudzień 08, 2004, 18:40:15
Odpowiedź #21

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 08, 2004, 18:40:15 »
¦wietnie Elu :-) Ja te¿ podziwia³am matki,których dzieci wisia³y glow± w dól...a¿ i mjejj siê tego zachcia³o...I tu zacz±³ siê dla mnie stres,wynikaj±cy przede wszystkim z obawy o córciê i jej cukrzycê...Zaraz widzia³am w czarnych barwach "co by by³o,gdyby spad³a..." Ale to prowadzi do szaleñstwa!!!! Sama siê pilnowa³am,zeby jej nie "marudziæ" za bardzo...Zanim zrobi³a jak±kolwiek akrobacjê na podwórku to spokojnie mówi³am,ze ma uwa¿aæ..nie jest to ³atwe...ale staram siê.M±z pod tym wzgêdem jest bardziej opanowany :-)
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Grudzień 09, 2004, 01:13:28
Odpowiedź #22

boo

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 09, 2004, 01:13:28 »
Oddk±d wróci³am do pracy przesta³am byæ nadopiekuñcza, spokojnie patrzê jak Paulina skacze po drzewach (na równi z ch³opakami). Mniej siê martwiê, mniej o tym wszystkim my¶lê. Widzê, ¿e radzi sobie sama ca³kiem nie¼le - a gdyby co¶ siê dzia³o zawsze mo¿na mnie z³apaæ pod telefonem, a na miejscu zawsze jest moja mama (odpowiednio przeszkolona ;)).
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...

Grudzień 09, 2004, 11:29:51
Odpowiedź #23

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 09, 2004, 11:29:51 »
To super Bozenko :-) Paulina to dzielna dziewczyna  :D  :D  :D
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Grudzień 13, 2004, 17:03:08
Odpowiedź #24

monia

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Mega Nałóg
  • Wiadomości: 1513
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 13, 2004, 17:03:08 »
Ostatnio zauwa¿y³am, ¿e mój m±¿ sta³ siê taki nadopiekuñczy, je¶li tak mo¿na nazwaæ to, ¿e gdy wyje¿d¿amy we dwoje np po zakupy, to wszystko robimy w biegu, ¿eby tylko Damiankowi nie spad³ cukier, chocia¿ przed wyjazdem zawsze mu mierze poziom i wiem jak Jego organizm siê zachowuje i na ile mogê Go zostawiæ. Mój m±¿ uwa¿a, ¿e najlepiej, ¿ebym ca³y czas siedzia³a w domu i nadzorowa³a wszystko, a ja chyba powoli zaczynam siê tym dusiæ. Czy ze mn± jest co¶ nie tak??  :sad:
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Grudzień 13, 2004, 18:22:03
Odpowiedź #25

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 13, 2004, 18:22:03 »
Monia...rozumiem ciê doskonale...I chyba nikogo nie obra¿e,jak stwierdzê,¿e nam rodzicom psycholog jest bardzo potrzebny....
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Grudzień 14, 2004, 15:06:57
Odpowiedź #26

monia

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Mega Nałóg
  • Wiadomości: 1513
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 14, 2004, 15:06:57 »
Oj tak, psycholog bardzo by mi siê przyda³...bo zaczynam poprostu nienawidziæ t± chorobê, a to w koñcu moje dziecko jest chore i muszê zrobiæ wszystko ¿eby jak najl¿ej mu z tym wszystkim by³o. Tylko to wszystko zaczyna powoli mnie przerastaæ...(znowu jaki¶ ma³y do³ek zakrad³ mi siê w psychikê  :sad:  :sad: )
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Grudzień 14, 2004, 17:50:58
Odpowiedź #27

Misioza

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Administrator
  • Wiadomości: 3853
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 14, 2004, 17:50:58 »
Moniu..nie tylko tobie...
"Przeżywaj świat w skupieniu,uważnie czyniąc dobro..."

Pompa Paradigm 722,wkłucia Sure T, Care Sens N,

Grudzień 17, 2004, 22:02:15
Odpowiedź #28

Ela

  • ****
  • Information Offline
  • Słodki
  • Wiadomości: 376
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 17, 2004, 22:02:15 »
Moniu my¶lê, ¿e kazdy z nas co jaki¶ czas ma do³y i do³eczki. Najgorsze w tym wszystkim jest to ,¿e to na nas-matki w³a¶ciwie spada ca³y ciê¿ar choroby. Kilkakrotne nocne wstawanie te¿ robi swoje. G³owa do góry jutro wyjdzie s³oñce i bêdzie lepiej. A psycholog to powinien byæ na etacie w poradni.
Ela mama s³odkiego Piotrusia

Grudzień 19, 2004, 08:47:29
Odpowiedź #29

boo

  • *****
  • Information Offline
  • Bardzo Słodki
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
Nadopiekuñczo¶æ
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 19, 2004, 08:47:29 »
U nas jest na etacie, zawsze mo¿na siê do niego umówiæ na wizytê...
Nie mo¿na powstrzymaæ ptaków smutku od przelatywania nad Twoj± g³ow±, lecz mo¿na powstrzymaæ je od budowania tam swoich gniazd...