Autor Wątek: Pierwsza pomoc  (Przeczytany 6476 razy)

Październik 15, 2005, 15:53:38
Przeczytany 6476 razy

marder

  • *****
  • Information Offline
  • Słodki
  • Administrator
  • Wiadomości: 257
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« dnia: Październik 15, 2005, 15:53:38 »
Schemat dzialania w przypadku rozpaznania ataku epilepsji jest nastepujacy:
Jesli chory jest w trakcie ataku najlepiej ukleknac za nim polozyc jego glowe miedzy swoje kolana zeby zapobiec uszkodzeniu glowy chorego poprzez obtluczenie o przedmioty znajdujace sie w poblizu. Nalezy przytrzymac ¿uchwe chorego, lub wlozyc mu miedzy zeby zwiniety bandaz, lub cos podobnego byle w miare miekkiego, zeby chory nie powylamywal sobie zebow i nie przegryzl jezyka co mogloby doprowadzic do uduszenia sie chorego w wyniku cofniecia sie i zapadniecia jezyka. Musimy zdac sobie sprawe ze szczekoscisk podczas ataku moze byc bardzo silny. Jesli podczas ataku mamy z chorym kontakt, nalezy do chorgo mowic i patrzec w oczy. Najlepiej jest wtedy uspakajac i delikatnie przeprowadzic wywiad, pytac o imie, nazwisko, adres, o to jak czesto zdarzaja sie takie ataki, jak dlugo trwaja, jakie lekarstwa chory bierze w jakich ilosciach i jak czesto. Bedzie nam to potrzebne by pozniej przekazac te informacje lekarzowi. Wywiad, o ile jest to mozliwe nalezy przeprowadzac w czasie ataku (jesli atak jest lagodny) gdyz zaraz po nim chory moze juz nie chciec o tym mowic, lub nie miec sily na to. Jesli z chorym jest kontakt nie mozna dopuscic do jego przerwania.
Po ataku nastepuje zwiodczenie wszystkich miesni w wyniku czego moze rowniez dojsc do wyproznienia sie chorego.
Pamietajac ze atak jest dla chorego duzym dyskomfortem, nalezy zapewnic mu komfort psychiczny, okryc czyms cieplym, porozmawiac, uspokoic. Dazyc nalezy do tego by chory lezal po ataku a nie zaraz sie podnosil. Jesli po ataku chory zasnie, nalezy pozwolic mu spac.
Choremu nie podajemy lekow, gdyz lekow najczesciej nie znamy. Chyba ze chory sam je posiada i prosi o ich podanie, bo zawsze w takich sytuacjach je zazywa.
Jezeli natomiast widzimy u chorego zblizajacy sie atak, mozemy postarac sie usunac rzeczy o ktore podczas ataku moglby sobie zrobic krzywde i zlagodzic upadek poprzez delikatne przytrzymanie, zwlaszcza glowy i ulozenie na ziemi. Nie przytrzymujemy ciala chorego podczas ataku.
W przypadku gdy atak ma miejsce na ulicy, zazwyczaj towarzyszy temu tlum gapiow. Nalezy wytlumaczyc co sie dzieje i poprosic o rozejscie sie co wplynie znaczaco na komfort chorego.
– Это водка? – слабо спросила Маргарита.
Кот подпрыгнул на стуле от обиды.
– Помилуйте, королева, – прохрипел он, – разве я позволил бы себе налить даме водки? Это чистый спирт!

Październik 15, 2005, 19:57:49
Odpowiedź #1

dorotaj

  • *
  • Information Offline
  • Bezcukrowy
  • Wiadomości: 15
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 15, 2005, 19:57:49 »
dobrze wiedzieæ,
my¶lê ¿e da³abym radê.
Mog³abym pomóc w sytyuacji ataku.
Ja te¿ miewa³am nieciekawe sytuacje. Np. broni³am siê, podczas niedocukrzenia,  :(  gdy kto¶ chcia³ mi pomóc.... a jestem po kursie jujitsu  :D
Teraz jest lepiej nie mam utraty ¶wiaqdomo¶ci na analogach insuliny.

Październik 18, 2006, 22:42:59
Odpowiedź #2

Adriann

  • *
  • Information Offline
  • Bezcukrowy
  • Wiadomości: 20
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 18, 2006, 22:42:59 »
A ja kiedys cos o metalowej lyzeczce slyszalem... hmm. Ale fajnie, zej est to zamieszczone:) Np. jesli ktos dostalby ataku, czy bysmy wiedzieli jak pomoc? Czy tylko popatzyli? Za¶miali siê? I poszli dalej...

Październik 19, 2006, 01:23:42
Odpowiedź #3

KRUPCZATKA

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Wiadomości: 1208
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 19, 2006, 01:23:42 »
Cytat: "Adriann"
tylko popatzyli? Za¶miali siê? I poszli dalej...

Raczej nic tu do ¶miechu nie widzê... :roll:
*Denerwowaæ siê,to karaæ w³asne cia³o za g³upotê innych... :wink:

Październik 19, 2006, 09:52:32
Odpowiedź #4

monia

  • *****
  • Information Offline
  • Pełna Słodycz
  • Mega Nałóg
  • Wiadomości: 1516
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 19, 2006, 09:52:32 »
Na pewno nic do smiechu nie ma. Jak mój szwagier dosta³ pare razy takich ataków to raczej ma³o zawa³u nie dostali¶my bo na pocz±tku nie wiedzieli¶my jak pomóc. Ten tekst mam wydrukowany i da³am siostrze na wypadek (tfu tfu) gdyby znowu mojemu kochanemu szwagrowi siê co¶ przydarzy³o...
Pierwszym warunkiem szczê¶cia jest rozs±dek....

Październik 19, 2006, 16:11:51
Odpowiedź #5

Kucka

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Wiadomości: 2244
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 19, 2006, 16:11:51 »
Ja mam w klasie chor± kole¿anka tak¿e mniej wiecej wiem co powinnam zrobiæ :) Ale dobrze ze jest taka "¶ci±gawka" :)
"¯ycie po to jest ¿eby je prze¿yæ
Trzeba komu¶ zaufaæ, w co¶ wreszcie uwierzyæ"
(Natural Dread Killaz » Uwierzyæ w siebie)

Październik 19, 2006, 17:13:29
Odpowiedź #6

Lua

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Wiadomości: 2615
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 19, 2006, 17:13:29 »
Wiecie co jedno to wiedzieæ, a drugie to nie spanikowaæ w takiej sytuacji i pomóc. U nas na egzaminie (na studiach) kolega dosta³ ataku, w sumie to wszyscy stali jak barany tylko jedna kole¿anka wiedzia³a co robiæ. Profesor poblad³ i zzielenia³. Oczywi¶cie strach sparali¿owa³ wiêkszo¶æ. Na ca³e szczê¶cie wszystko dobrze siê skoñczy³o.
Pompa Paradigm 722, wk³ucia Quick set 6mm i Easy set 6mm.
Pozdrawiam Lua

Październik 19, 2006, 17:16:30
Odpowiedź #7

Kucka

  • *****
  • Information Offline
  • 100% cukru w cukrze
  • Wiadomości: 2244
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 19, 2006, 17:16:30 »
Masz racje Lua :)
"¯ycie po to jest ¿eby je prze¿yæ
Trzeba komu¶ zaufaæ, w co¶ wreszcie uwierzyæ"
(Natural Dread Killaz » Uwierzyæ w siebie)

Sierpień 22, 2012, 20:53:29
Odpowiedź #8

Bianka

  • *
  • Information Offline
  • Bezcukrowy
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Pierwsza pomoc
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 22, 2012, 20:53:29 »
Od¶wie¿am temat poniewa¿ sporo siê zmieni³o w zakresie pomocy osobom cierpi±cym na epilepsjê. Pomoc dotyczy osób które maj± napady toniczno - kloniczne, czyli te klasyczne z utrat± przytomno¶ci i drgawkami. Przede wszystkim, nikt i nic nie jest w stanie zapobiec napadowi, ale je¶li widzimy,¿e co¶ mo¿e siê zdarzyæ, warto kazaæ takiej osobie usi±¶æ na pod³odze. Czego mo¿emy siê spodziewaæ? Taki napad ma dwie fazy: toniczn± w której nastêpuje zesztywnienie miê¶ni i kloniczn±, czyli drgawki. Podczas napadu dochodzi do zatrzymania oddychania na chwilê, dlatego mo¿na zauwa¿yæ sine usta u chorego. W pewnej chwili on sam zacznie znów normalnie oddychaæ, to potrwa moment, choæ dla obserwatora mo¿e wydawaæ siê wieczno¶ci±.
 Co mo¿emy zrobiæ w tej sytuacji.

- Po pierwsze nie wpadaæ w panikê, je¶li ju¿ osoba upad³a na ziemiê, staramy siê chroniæ jej g³owê podk³adaj±c pod ni± co¶ co mamy pod rêk±, mo¿e byæ nasz sweter, nasze rêce a nawet nasze nogi. Odsuwamy wszystko co jest w zasiêgu ruchów chorego, aby potr±caj±c nie zrobi³ sobie krzywdy.

- NIE WK£ADAMY NIC W USTA !!! Czêsto mamy podczas napadu do czynienia ze szczeko¶ciskiem, wk³adaj±c co¶ do ust mo¿emy spowodowaæ po³amanie zêbów lub z³amanie albo zwichniêcie szczêki a nawet po³kniêcie w³o¿onego przedmiotu .Nie prawd± jest,¿e chory mo¿e po³kn±æ jêzyk, nigdzie nie ma danych o tego tupu zdarzeniach. Czêsto zdarza siê,¿e podczas napadu chory pogryzie sobie jêzyk lub policzki, st±d mo¿e pojawiæ siê krew w ustach ale to i tak mniejsza cena ni¿ po³amanie zêbów a te rany szybko siê goj±.

- Staramy siê odwróciæ chorego tak by le¿a³ w pozycji ustalonej bocznej, je¶li siê nie da, to choæ g³owê pilnujemy by by³a obrócona, gdy¿ podczas napadu wystêpuje ¶linotok, wiêc chory mo¿e udusiæ siê w³asn± ¶lin±.

- Czekamy, je¶li po 5 minutach napad nadal trwa, dzwonimy na pogotowie. Nie podajemy ¿adnych leków ani p³ynów.
Nie ma sensu podczas ataku o nic pytaæ, poniewa¿ osoba jest nieprzytomna nawet je¶li na nas patrzy. Napad koñczy siê z chwil± uspokojenia siê drgawek.Wtedy dopiero mo¿emy spróbowaæ nawi±zaæ jaki¶ kontakt. Po napadzie czêsto takie osoby mimo wszystko nadal s± spl±tane i nie wiedz± co siê sta³o. Zdarza siê,¿e szybciutko dochodz± do siebie, wstaj± i mog± wróciæ do domu. Jednak nie pozostawia³abym ich samych, dla ich bezpieczeñstwa warto skontaktowaæ siê z kim¶ z rodziny lub mimo wszystko zawo³aæ pogotowie.

Rodzajów napadów jest kilka, tutaj opisa³am postêpowanie w najbardziej klasycznym. Mam cich± nadziejê,¿e nikt nie bêdzie musia³ sprawdzaæ czy ta instrukcja dzia³a w realu.